I-ligowiec postraszył Pasy. Pilarz bohaterem

Cracovia blisko półfinału Pucharu Polski po pierwszym meczu z Zagłębiem Sosnowiec, który wygrała 2:1. Gospodarze postawili jednak Pasom trudne warunki i również mogli zwyciężyć. Rewanż zostanie rozegrany w Krakowie 19 listopada o godzinie 17:45.

Wydarzenie: Kolejny raz potwierdziło się, że Cracovia w tym sezonie nie ma problemów ze strzelaniem goli, ale rzadko gra na „zero z tyłu”. – Musimy to poprawić – mówił po meczu z Pogonią Szczecin Hubert Wołąkiewicz. W Sosnowcu krakowianom nie udało się nie stracić gola, ale zwycięstwo na wyjeździe i rewanż przed własną publicznością stawia ich w roli zdecydowanych faworytów do awansu. Zwycięską bramkę goście zdobyli w doliczonym czasie gry po główce Denissa Rakelsa.

Bohater: Krzysztof Pilarz nie popisał się przy straconym golu, ale w drugiej połowie trzy razy ratował skórę kolegom. 35-letni kapitan Pasów fantastycznie bronił uderzenia Jakuba Ryndaka,Michała Fidziukiewicza i Martina Pribuli.

Rozczarowanie: Bardzo słabo zaprezentował się Deleu. Brazylijczyk od kilku tygodni wyraźnie nie może utrzymać formy na równym, solidnym poziomie.

Warto zwrócić uwagę: - Do Sosnowca trener Jacek Zieliński nie zabrał między innymi Bartosza Kapustki i pierwszego od kilku ligowych kolejek bramkarza Grzegorza Sandomierskiego.

- Jeszcze przed przerwą z boiska musiał zejść Jakub Wójcicki. Za kontuzjowanego zawodnika pojawił się Mateusz Wdowiak. W drugiej połowie problemy ze zdrowiem miał również Piotr Polczak. 30 minut na pozycji stopera zastępował go Miroslav Covilo.

- Lider I ligi wyszedł na mecz z dwoma napastnikami, ale w pierwszych 45 minutach grał zbyt asekurancko. Słabo prezentowali się przede wszystkim siejący zamęt na zapleczu ekstraklasy skrzydłowi beniaminka. Po przerwie zespół z województwa śląskiego prezentował więcej swoich atutów, a widowisko wyraźnie się ożywiło. Sytuacje bramkowe stworzyły obie strony, a świetne szanse mieli między innymi Mateusz Wdowiak i Deniss Rakels.

- Marcin Budziński był sprawdzany na Stadionie Ludowym na pozycji defensywnego pomocnika.

- Goście objęli prowadzenie po świetnym rozegraniu rzutu rożnego. Koledzy wyprowadzili na czystą pozycję Miroslava Covilę, a Serb wyszedł w powietrze i pewnie umieścił piłkę w bramce.

- Zagłębie wyrównało za sprawą Michała Fidziukiewicza, którym przed trzema laty interesowała się Cracovia. Krzysztof Pilarz przed siebie odbił strzał Dawida Ryndaka, a napastnik był tam, gdzie powinien i trafił do siatki.

 

Zagłębie Sosnowiec – Cracovia 1:2 (1:1)

Bramki: Fidziukiewicz (43.), Rakels (90.) – Covilo (22.).

Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Markowski, Sołowiej (78. Budek), Udovicić - Ryndak, Dudek, Matusiak, Pribula - Fidziukiewicz, Arak.

Cracovia: Pilarz - Deleu, Wołąkiewicz, Polczak (64. Polczak), Rymaniak - Budziński, Covilo - Wójcicki, Cetnarski (84. Zejdler), Rakels - Jendrisek.

Żółta kartka: Sołowiej - Deleu, Rymaniak, Dąbrowski.

Sędziował Marcin Borski (Warszawa).