Igrzyska Europejskie. „Do dziś pewne problemy finansowe nie zostały rozwiązane”
Sport w Rynku Głównym. Głosy sprzeciwu
Kozioł mówił, że w ostatnim czasie „ludzie kultury” protestują przeciwko rozrywkom w rynku. Podkreślał, że nie słyszał głosów sprzeciwu, gdy w 2014 roku stanęła tam wielka sylwestrowa scena. Zapewnił, że organizatorzy spełnią wszystkie warunki techniczne, by nie zakłócić „substancji historycznej”, czyli nie zasłonić Sukiennic i Wieży Ratuszowej. – Znaleźliśmy firmę, która w całej Europie stawia lekkie, supernowoczesne konstrukcje. Będziemy mogli kształtować trybuny na różne sposoby. Proszę nie wierzyć, gdy ktoś mówi, że będą mieć dziesięć metrów wysokości. W najwyższym punkcie będzie to cztery i pół metra, a jesteśmy w stanie zejść do trzech i pół, czterech. Naciski na metr kwadratowy też będą do przyjęcia – podkreślał.
Dodał, że warto promować się przez sport i wykorzystywać do tego historyczne centrum. – Jest to dziedzina kultury o takiej samej wartości jak każda inna. Jeżeli zdecydowaliśmy się na igrzyska europejskie, to pomyślmy, by jak najlepiej wykorzystać sytuację do nieustannej promocji miasta. Nieprawdą jest, że nie musimy już walczyć o wizerunek Krakowa – zakończył.