II liga: „Mocny gong” dla Hutnika. Stąpają po cienkim lodzie
Falstart Hutnika
Niektórych drugoligowców wstrzymała zima. Ze względu na zły stan boisk odwołanych zostało pięć z ośmiu spotkań 20. kolejki. Rywalizacja odbyła się tylko w Rzeszowie, Nowym Targu i Wrocławiu.
Hutnicy mierzyli się z Resovią, która wyprzedzała ich o cztery punkty, a w pierwszym spotkaniu wygrała na Suchych Stawach 3:1. W niedzielę także była lepsza o dwie bramki, zwyciężając 2:0.
Pozostawiony bez opieki
Od pierwszych minut rewanżu było widać, że trudno będzie o jakąkolwiek zdobycz Krakowian. Gospodarze atakowali znacznie częściej, a przed upływem pół godziny gry bezbramkowy remis utrzymywał się tylko dzięki pozycji spalonej zawodnika, który utrudniał interwencję Damiana Hoyo-Kowalskiego przy strzale Dawida Bałdygi.
Niedługo ten sam zawodnik trafił w poprzeczkę, ale to nie zniechęcało Rzeszowian. Tuż przed przerwą Krakowianie zostawili bez opieki Bartosza Graszę i skończyło się stratą gola po uderzeniu z dystansu.
Nie tylko umiejętności
Szkoleniowiec powiedział, że czasem zdarza się słabsza gra, ale piłkarze muszą zdawać sobie sprawę, o co grają, w jakim klubie występują i jaki herb noszą na koszulkach.
– Na pewno wewnętrznie wyjaśnimy sobie kilka rzeczy, bo nie akceptuję pierwszej połowy. Mam nadzieję, że to będzie dla nas taki mocny „gong”, który spowoduje, że przestawimy pewne rzeczy i od następnej kolejki będziemy zespołem, który włoży więcej serca w momentach, gdy gra idzie ciężej – podkreślał.
Niewykorzystana szansa i pomyłka
Po przerwie debiutujący w pierwszym składzie Oskar Zawada dobrze podał w polu karnym do Patryka Kielisia, jednak ten przegrał pojedynek z bramkarzem. Goście zmarnowali szansę na doprowadzenie do remisu, a za chwilę Gracjan Jaroch wykorzystał nieporozumienie Damiana Hoyo-Kowalskiego i Krystiana Bracika po długim zagraniu bramkarza Resovii i skierował piłkę do pustej bramki.
Okazje na honorowego gola miał też Marcin Budziński, który po półtora roku wrócił do Hutnika. Nie udało się.
Kolejny ważny mecz
Podopieczni trenera Świątka pozostali na miejscu barażowym o utrzymanie w II lidze, jednak rywale znajdujący się za nimi mają na koncie jeden mecz mniej. 28 lutego o godz. 13 podejmą w spotkaniu „o sześć punktów” KKS 1925 Kalisz, który zgromadził dwa „oczka” mniej.
Resovia – Hutnik Kraków 2:0 (1:0)
Bramki: Grasza (45.), Jaroch (55.).