Ile drzew pójdzie pod topór? Aktywiści: Nie dokonaliśmy żadnego przekłamania
– Spółka od Trasy Łagiewnickiej znów w formie: 151 drzew do wycinki pod pas do zawracania, a kilka kroków dalej budowa „prozdrowotnej” tężni miejskiej – alarmowała kilka dni temu w mediach społecznościowych Akcja Ratunkowa dla Krakowa.
Swoje stanowisko aktywiści argumentowali treścią pism udostępnionych przez Biuro Architekta Miasta oraz Zarząd Zieleni Miejskiej. Jak tłumaczyli, z przedstawionych pism: – wynika wprost, że w ramach inwestycji „Przebudowa ul. Witosa – budowa pasa do zawracania” planowane jest wycięcie 151 drzew.
Dalej dodali też, że wcale nie chodzi o chore, czy też obumarłe egzemplarze. – Z inwentaryzacji wynika, że ogólny stan fitosanitarny drzewostanu jest dobry – tłumaczyli w zamieszczonym wpisie.
„Nasadzenia nie zastąpią wyciętych drzew”
– Audyt wprost zaleca zmianę przebiegu infrastruktury, ochronę drzew, zastosowanie rozwiązań minimalizujących ingerencję w systemy korzeniowe i retencję wód opadowych – komentowali aktywiści.
Nie szczędzili również gorzkich słów oceniając tę sytuację jako kuriozalną: – Z jednej strony zapowiada się sadzenie 200 tys. drzew, a z drugiej dopuszcza do wycinki zdrowych szpalerów, mimo że da się inaczej – tłumaczyli. Ich zdaniem tego typu decyzje to „problem miasta z oceną priorytetów i odpowiedzialnością”.
„Trzymajmy się faktów”
Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się krakowski magistrat, który napisał: – Nie 151 a jedynie 34 drzewa są przedmiotem wniosku o wycinkę przy ul. Witosa, o którym pisze Akcja Ratunkowa dla Krakowa. W zamian za usunięcie 34 drzew ma zostać nasadzonych 152. Trzymajmy się faktów.
Wnioski mieszkańców i kierowców
Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu wyjaśnia, że planowana inwestycja ma umożliwić „wykonywanie przez użytkowników ruchu relacji skrętnych z Trasy Łagiewnickiej w ul. Beskidzką, wraz z wykonywaniem niezbędnego odwodnienia, przesunięciem lub zabezpieczeniem istniejących sieci i przyłączy”.
– Zakres ten nie był ujęty we wcześniejszym kontrakcie na budowę Trasy Łagiewnickiej od ul. Grota-Roweckiego do skrzyżowania z ul. Beskidzką i Halszki, wraz z odcinkiem tramwajowym, z uwagi na przyjęte na etapie opracowania koncepcji granice decyzji środowiskowej – tłumaczy.
Znacznie mniej niż lata temu
Przedstawiciel krakowskiego magistratu tłumaczy, że w związku z wygaśnięciem pierwotnej decyzji z 2022 roku na usunięcie 95 drzew – brak pieniędzy na realizację inwestycji – a także koniecznością przeprowadzenia prac w tym roku, wniosek o wydanie zgody na wycinkę drzew został złożony na początku 2026 r.
Nie 150 a nieco ponad 30
– Liczba drzew przeznaczonych do usunięcia zostanie ostatecznie określona w decyzji wydanej przez Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. Wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na wycinkę drzew w związku z realizacją tego zadania został złożony w styczniu 2026 r. i jest obecnie w toku procedowania – mówi nam Monika Marszycka, rzecznik prasowy Spółki Trasa Łagiewnicka.
Jak również wylicza, we wniosku pierwotnie wskazano 37 drzew – zgodnie z inwentaryzacją przeprowadzoną przez Spółkę w dniu 3 kwietnia 2025 r.
– Po przeprowadzeniu wspólnej wizji terenowej z przedstawicielami Zespołu Parków Krajobrazowych, 13 lutego spółka złożyła pismo o wyłączenie z postępowania 3 drzew, które nie kolidują z planowanymi robotami i mogą zostać zachowane pod warunkiem odpowiedniego zabezpieczenia w trakcie prac. W efekcie liczba drzew wskazanych do wycinki w aktualnym wniosku zmniejszyła się do 34 – mówi Marszycka.
Przedstawicielka spółki wyjaśnia też, że przed rozpoczęciem robót wykonawczych każde drzewo wskazane do wycinki zostanie ponownie, szczegółowo ocenione pod kątem stanu systemu korzeniowego oraz warunków terenowych.
Jak informuje nas krakowski magistrat, wśród gatunków wskazanych do wycinki znajdują się m.in. brzozy, jesiony, klony, lipy, dęby, głóg i wiąz.
Co w zamian?
Rzeczniczka spółki tłumaczy, że planowane nasadzenia kompensacyjne obejmują 152 drzewa o obwodzie pnia w przedziale 18–20 cm (na wysokości 100 cm). – Co zapewni właściwe uzupełnienie zasobów zieleni w obszarze inwestycji – podkreśla.
Nie jest to jednak jeszcze wiążące, ponieważ ostateczna liczba i rodzaje gatunków będą znane po wydaniu decyzji przez ZPKWM, który aktualnie proceduje wniosek.
Opinia Zielonego Audytu nie była potrzebna?
Rzecznika Spółki Trasa Łagiewnicka przypomina, że decyzja projektowa dla tego zadania została opracowana w 2022 r. – co oznacza, że inwestycja nie podlega obowiązkowemu procedowaniu i opiniowaniu przez Zielony Audyt Inwestycji Miejskich.
– Niemniej jednak, na prośbę Zarządu Dróg Miasta Krakowa, spółka przekazała Zespołowi Zadaniowemu ds. Zieleni w Inwestycjach Miasta Krakowa komplet materiałów projektowych, w tym dokumentację obejmującą zmiany wprowadzone wcześniej z inicjatywy inwestora – Monika Marszycka.
Dalej zapewnia, że na wszystkich etapach prac projektowych analizowano rozwiązania mające na celu maksymalne ograniczenie ingerencji w istniejącą zieleń.
Taka liczba była wskazywana
Rzeczniczka spółki wyjaśnia, że liczba 151 była wskazywana w inwentaryzacji zieleni przeprowadzonej przez biuro projektowe, będące pełnomocnikiem inwestora – w tym 95 drzew o obwodzie pnia powyżej 50 cm (wymagających zezwolenia) i 56 małych drzew, śliwek Mirabelek (niewymagających zezwolenia). – Ten dokument czyli inwentaryzację otrzymały wszystkie instytucje opiniujące i uzgadniające projekt – dodaje.
– We wniosku złożonym 11 maja 2022 r. złożonym przez pełnomocnika Gminy Kraków do Zespołu Parków Krajobrazowych była już liczba 95 drzew. Zrezygnowano z konieczności wycinki 56 małych drzew, ponieważ nie są w kolizji bezpośredniej z projektowanym chodnikiem i ścieżką – dodaje.
Tłumaczy też, że jedynym wskazaniem ich wycinki był fakt, że są to drzewa owocowe, które zdaniem projektanta stanowiłyby uciążliwość w trakcie użytkowania ciągów pieszych i rowerowych.
– Nigdy nie było złożonego wniosku na wycinkę 151 drzew, ani też wydanej decyzji lub zgody na taką ilość drzew do usunięcia – podsumowuje.
„Nie dokonaliśmy żadnego przekłamania”
Monika Konieczna z Akcji Ratunkowej dla Krakowa wyjaśnia: – W lutym otrzymaliśmy dokumenty z dwóch miejskich jednostek, które mówią o 151 drzewach. Trzecia jednostka odesłała nas do Trasy Łagiewnickiej SA jako podmiotu odpowiedzialnego za realizację inwestycji – mówi.
Działaczka komentuje, że mimo wszystko to wciąż duża liczba, biorąc pod uwagę, że to jedyny odcinek ul. Witosa z zadrzewieniem.
– Dodatkowo przesadzenia drzew są obecnie takim samym wytrychem jak nowe nasadzenia. Realnie nikt tego nie monitoruje, nie sprawdza, nie raportuje i nie wyciąga z tego wniosków więc też nikt nie wie, ile drzew przeżywa po takich zabiegach. Może droga rowerowa, pod którą też maja być wycinane drzew powstanie po drugiej stronie ulicy? Tam już wycięto wszystko, więc nikt nie będzie wnosił uwag – podsumowuje Konieczna.