Ilu pieszych ginie na krakowskich drogach?
157 osób pieszych zginęło w wypadkach drogowych w ciągu minionych ośmiu lat. Liczby wypadków, rannych i ofiar systematycznie spadają, ale ciągle wiele jest do zrobienia.
Wrocławskie stowarzyszenie Akcja Miasto przygotowało rozbudowany raport o ruchu pieszych. Autorzy zajęli się m.in. jakością infrastruktury, natężeniem ruchu pieszego i wyzwaniami stojącymi przed Wrocławiem w tej dziedzinie. Sporo uwagi poświęcili też kwestii bezpieczeństwa.
To pierwsze w Polsce tak obszerne opracowanie na ten temat. Jego autorzy przekazali go Tomaszowi Stefanickiemu, który od lutego pełni we wrocławskim urzędzie miasta funkcję oficera pieszego. Opis działań miasta to istotna część raportu: stowarzyszenie doceniło kierunek zachodzących zmian, ale podkreśliło, że zdecydowanie wymagają one zintensyfikowania.
Po analizie aktualnego stanu autorzy wypisali zestaw wyzwań stojących przed Wrocławiem. Wymienili wśród nich m.in. potrzebę uspokajania ruchu, likwidację barier architektonicznych i dialog z mieszkańcami.
Brzmi znajomo?
– Te problemy są uniwersalne dla polskich miast – mówi Jakub Nowotarski, jeden z autorów raportu. – Każde z nich ma problem z tym, że przez ostatnie lata było projektowane w taki sposób, żeby dominował w nim samochód osobowy. W takim modelu pieszy jest w pewnym sensie intruzem. Zaburza przepustowość ruchu aut i najlepiej, gdyby był pod ziemią albo gdyby go w ogóle nie było – mówi.
Zdaniem Nowotarskiego, najważniejsze zadania stojące przed polskim miastami jeśli chodzi o sprawy pieszych to poprawa komunikacji zbiorowej, poprawa bezpieczeństwa oraz tworzenie nowych przejść dla pieszych i poprawienie istniejących – tak, by były widoczne, bezpieczne i by sygnalizacja świetlna pozwalała na ich sprawne pokonanie. – Ruch pieszy i transport zbiorowy są naturalnymi sprzymierzeńcami. Miasto dla samochodów to jest miasto przeciwko pieszym – mówi przedstawiciel stowarzyszenia.
157 ofiar w Krakowie
Autorzy raportu napisali, że we Wrocławiu, przy 19-procentowym udziale podróży pieszych w całym ruchu, piesi stanowili aż 58% śmiertelnych ofiar wypadków. Podali wiele statystyk z lat 2007-2014, dostępnych w policyjnym Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji. Wynika z nich, że liczba ofiar stopniowo spada, ale wciąż średnio co 2,5 tygodnia pieszy ginie w wypadku.
Przeanalizowaliśmy ten sam okres dla Krakowa. W ciągu ośmiu lat na krakowskich ulicach zginęło 157 osób, a rannych zostało ponad 3,5 tysiąca, w tym 1300 ciężko. Tutaj również liczby spadają: z 31 zgonów w 2007 roku do ośmiu w roku 2014. W 2007 roku w Krakowie doszło do 754 wypadków z udziałem pieszych, w 2010 do 603, a w minionym roku – do 526.
Niebezpieczne punkty
Do prawie połowy wypadków z udziałem pieszych dochodzi na przejściach. Piesi byli sprawcami 40 procent spośród wszystkich wypadków ze swoim udziałem. Po stronie kierowców najczęstszą winą było nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejście (1509 przypadków) i nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu (409). Tam, gdzie sprawcą był pieszy, przyczyną wypadku było najczęściej nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem (736), wejście na jezdnię na czerwonym świetle (486) i przekraczanie jezdni w niedozwolonym miejscu (407).
Piesi uczestnicy wypadków to w większości mężczyźni, najczęściej w wieku od 20 do 39 lat. Tylko kilka procent spośród nich było pod wpływem alkoholu czy innego środka odurzającego.
Które skrzyżowania w Krakowie są najbardziej niebezpieczne? Statystyki z ostatnich lat nie pozostawiają wątpliwości: oprócz skrzyżowania al. Słowackiego ze Śląską, gdzie niedawno zamontowano już nową sygnalizację, w kolejce jest skrzyżowanie Dworcowa-Wielicka (20 wypadków w latach 2007-2014), Królewska-Urzędnicza (19), Słowackiego-Długa (17), Kocmyrzowska-Obrońców Krzyża (16) i Dunajewskiego-Karmelicka (16).