Ironman Kraków. Miejsca wyprzedane, jaka będzie trasa?
Ironman Kraków 2026
Ironman 70.3 (1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze, 21,1 km biegu) zadebiutował w Krakowie w 2025 roku. W pierwszy weekend sierpnia impreza wróci do stolicy Małopolski.
Dziś (14.01) w Warszawie organizatorzy zaprezentują szczegóły cyklu Ironman Poland 2026. Na początku czerwca triathloniści przyjadą do Warszawy, w połowie lipca będą w Gdyni (powrót po roku), a końcówkę sierpnia spędzą w Poznaniu.
Z Zakrzówka do Bochni, potem na rynek
Krakowska odsłona imprezy ponownie rozpocznie się na Zakrzówku. 2 sierpnia o godz. 8:00 rywalizacja rozpocznie się od pływania. Następnie sportowcy przesiądą się na rowery i – jak udało się nam potwierdzić – tak jak rok temu pojadą do Bochni. W tym małopolskim mieście zawrócą w stronę Krakowa. Po powrocie czeka ich jeszcze ponad 20 km biegu i finisz na Rynku Głównym.
Dokładna trasa nie jest jeszcze znana. Organizatorzy na razie prezentują na stronie internetowej tę z 2025 roku. Rewolucji nie będzie, natomiast wstępnie planowana jest korekta odcinka biegowego.
Sztafety, bieg poranny i dzieci
Do sprzedaży trafiło 2 tys. miejsc i wszystkie się rozeszły. Kosztowały od 310 do 400 euro – im szybciej ktoś się zdecydował, tym zapłacił mniej.
Weekend z Ironmanem w Krakowie to także rywalizacja maksymalnie stu trzyosobowych sztafet. Pozostało wiele wolnych miejsc, aktualnie sprzedawane są pakiety w drugim z trzech progów cenowych (od 350 do 410 euro).
Dzień wcześniej, 1 sierpnia, odbędzie się bieg na 5 km – Good Moring Run – ze startem i metą na Rynku Głównym. Przyjmowanie zgłoszeń jeszcze nie ruszyło. Podobnie jest w przypadku także zaplanowanego na sobotę Ironkids. To biegi dla dzieci w wieku 3-15 lat, na dystansie od 100 do 1500 m.
Miasta zyskują?
W 2025 roku Ironman w Krakowie zgromadził łącznie 3,4 tys. uczestników, w tym 2,1 tys. w rywalizacji indywidualnej.
Z raportu Deloitte przygotowanego na zlecenie agencji Sport Evolution wynika, że miasta – choć płacą organizatorom – zyskują na imprezie. Zawodnicy statystycznie spędzają w mieście zawodów co najmniej trzy noce. Większość z uczestników zagranicznych zabiera ze sobą dwie-trzy osoby towarzyszące.
Deloitte szacuje, każdy zawodnik to 9 tys. zł dodatkowych obrotów w lokalnej gospodarce.
Pozytywny przekaz
Wygenerowany ekwiwalent reklamowy wraz ze wzrostem wpływów z podatków, związanym z zawodami Ironman Poland, wyniósł łącznie dla Krakowa, Poznania i Warszaw niemal 8,9 mln zł.
Z raportu Deloitte wynika, że ponad 38 milionów osób miało kontakt z publikacjami dotyczącymi zawodów. Ich wydźwięk był wyłącznie pozytywny lub neutralny.
Kraków za promocję przy okazji weekendu z Ironmanem zapłacił 500 tys. zł. Zrezygnowano z umowy z Tour de Pologne, by przyciągnąć do miasta inne wydarzenie.