Jabłkowy „raj na Plantach”

W sobotę na Plantach przechodnie mieli się przez chwilę poczuć jak obserwatorzy biblijnych scen. Pomiędzy drzewami chodzili „Adamowie” i „Ewy”, rozdając ludziom jabłka. Był to performans zorganizowany przez Martę Salę i Cecylię Malik pt. „Raj na Plantach”.

Jednym z celów akcji krakowskich artystek było zachęcenie ludzi do wzięcia udziału w projekcie austriackiej grupy artystycznej Gelatin pt. „Paint me paint me everywhere”, który rozpocznie się w poniedziałek 13 października. Przez pięć dni malarze z Polski i zagranicy w przygotowanym w Bunkrze Sztuki atelier będą malować akty krakowian i krakowianek.

Cecylia Malik podkreśla jednak, że „Raj na Plantach” to nie tylko forma zareklamowania innego projektu, ale też zupełnie niezależna sztuka. – Akt to jeden z najstarszych motywów w sztuce. Pod drzewami będziemy przybierać pozy jak na obrazach – zapowiadała przed akcją.

Zainteresowanie przechodniów budziła ogromna ilość jabłek, z których artyści wyciskali sok i które rozdawali wszystkim wokół. – Mamy ich tonę – powiedziała Malik i dodała, że zbieżność z popularnymi ostatnio akcjami okazania sprzeciwu wobec Władimira Putina nie jest przypadkowa. – Przenosimy tę antyputinowski wątek do realiów archetypicznej sceny w historii sztuki.

Pomysł artystek jednak nie wszystkim się spodobał, a stroje udające nagość wywołały oburzenie części przechodniów. Na miejscu pojawił się również patrol policji, ale funkcjonariusze nie przerwali happeningu.