Jacek Majchrowski obrońcą „enklawy spokoju”
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zadeklarował, że musi startować w wyborach samorządowych. – Powinny być w Polsce enklawy spokoju i stabilności – mówił. Polityk zmienia również wizję miasta. Teraz bardziej skupi się na sprawach lokalnych niż na wielkich inwestycjach komunalnych.
– Nie chcę, aby Kraków, który jest obecnie ostoją spokoju, przestał nią być – mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej Jacek Majchrowski. – Nie chcę, żeby Kraków był rozdrapywany przez partie polityczne. Nie chcę, aby Kraków stał się narzędziem w walkach politycznych.
Prezydent broniący „enklawy spokoju”
Jacek Majchrowski wiele razy podczas spotkania z mediami powtarzał, że jest jedyną osobą, która może ochronić miasto przed wpływem polityki na funkcjonowanie miasta. – Gdybym wiedział, że jest ktoś, kto poprawi miasto niezależnie, rzetelnie, to proszę bardzo. Jak do tej pory takich kandydatów nie widzę – stwierdził prezydent.
Swoją decyzję Majchrowski uzasadnił nie tylko argumentem o konieczności obrony „enklawy spokoju”. Prezydent stwierdził, że duży wpływ na jej rozstrzygnięcie miała afera podsłuchowa. – Cały czas grzeje się pod kotłem. Jeśli ministrowie odpowiedzialni za Polskę mówią, że nie ma państwa i to jest kamieni kupa, to powinny być miejsca, gdzie obywatele mają zagwarantowaną stabilność oraz mogą liczyć na władzę. Szkoda, że tylko samorządową, a nie państwową – tłumaczył.
Miasto zwolni
Obecny prezydent Krakowa nie chciał przedstawić szczegółowego programu wyborczego. Stwierdził, że dopiero w chwili oficjalnego rozpoczęcia kampanii wyborczej zaprezentuje swoje postulaty. – Program będzie oparty o cztery zasadnicze filary: bezpieczeństwo, opiekę medyczną, komunikację oraz ekologię – wyjaśnił Majchrowski.
Samorządowiec rządzący naszym miastem zaznaczył, że wyniki referendum są podstawą do stworzenia nowej wizji Krakowa. – Jeśli mieszkańcy opowiedzieli się za monitoringiem, to będę to robił. Jeśli opowiedzieli się za metrem, to rozpocznę prace zmierzające do budowy – przekonywał Majchrowski.
Jednak największa zmiana ma zapanować w podejściu do wielkich inwestycji. W nowej kadencji, jeśli wierzyć prezydentowi, nie zobaczymy ogromnych placów budowy. – Z wielkich inwestycji przed nami tylko budowa układu komunikacyjnego drogowego oraz tramwajowego na północy Krakowa – dodał.
– Poza tym rozpocznę budowę Krakowa dla mieszkańców. Dla krakowian, którzy są w jakiejś konkretnej dzielnicy, przy jakiejś ulicy i zależy im na poprawie tego, co jest w ich pobliżu – powiedział prezydent.
Prezydent zaczyna walczyć o obywatelski Kraków
Do tej pory współpraca Jacka Majchrowskiego nie układała się w najlepszy sposób. Wielu członków organizacji pozarządowych twierdziło, że w osobie obecnego prezydenta miasta nie znajdują partnera do rozmów, bo nie wsłuchuje się w ich postulaty. Teraz trend ma się odmienić.
– Wszystkich rzeczy nie można robić bez połączenia z ruchami społecznymi i obywatelskimi. Współpracujemy jako miasto z organizacjami, których jest ponad cztery tysiące, ale tak naprawdę pracuje 500-600 tych instytucji. Zamierzam to zintensyfikować. Myślę, że wszyscy, którym zależy na dobru miasta, przyłączą się do tego – dodał Majchrowski.
Jacek Majchrowski na Twitterze
– Nie zamierzam podejmować żadnych działań, niżby wynikało to z przepisów prawa, czyli do momentu kiedy premier nie ogłosi kalendarza wyborczego – tłumaczył brak planów na kampanię wyborczą Jacek Majchrowski.
Jednak prezydent od dziś będzie prowadził Twittera. – Taka nowoczesność w domu i zagrodzie – stwierdził na sam koniec konferencji prezydent.
Podjąłem decyzję o kandydowaniu na urząd Prezydenta Miasta Krakowa.
— Jacek Majchrowski (@jmmajchrowski) czerwiec 26, 2014