Jadowita żmija ukąsiła 16-latka. Międzynarodowy wyścig z czasem krakowskich lekarzy

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie uratowano nastolatka, którego ukąsiła jadowita żmija lewantyńska.

Walka z czasem w krakowskim szpitalu

Kilka dni temu, przed północą, na Oddział Intensywnej Terapii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie trafił 16-letni pacjent. Chłopiec został ukąszony przez żmiję lewantyńską. Jest to niezwykle niebezpieczny gatunek węża, który naturalnie nie występuje w Polsce, a jego hodowla na terenie kraju jest prawnie zakazana.

Lekarze anestezjolodzy natychmiast po przyjęciu nastolatka wdrożyli intensywne leczenie objawowe. Kluczowe dla ratowania życia pacjenta było jednak jak najszybsze podanie specjalistycznej antytoksyny, co zapoczątkowało szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą na terenie całego kraju.

Międzynarodowa akcja logistyczna

Medycy rozpoczęli masowe wykonywanie telefonów do placówek medycznych, ogrodów zoologicznych, prywatnych hodowców i Katedry Medycyny Tropikalnej Centrum Depot. Po kilkudziesięciu minutach intensywnych weryfikacji okazało się, że najbliższa dostępna surowica neutralizująca jad tego konkretnego gada znajduje się w Monachium.

W celu sprowadzenia leku uruchomiono Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które wystartowało z Warszawy. Po odebraniu preparatu z monachijskiego lotniska, maszyna skierowała się bezpośrednio do Krakowa. Na lotnisku w Balicach na przesyłkę oczekiwał już transport sanitarny, który natychmiast przewiózł lek na oddział w Prokocimiu.

Wjazd do SOR w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu
Wjazd do SOR w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Stan zdrowia pacjenta się poprawia

Równolegle z operacją transportową w szpitalu toczyły się rozmowy dotyczące finansowania procedury. Decyzje o pokryciu wysokich kosztów sprowadzenia surowicy z zagranicy musiały zostać podjęte natychmiast, bez wcześniejszej gwarancji zwrotu środków ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia.

Specjalistyczna surowica dotarła na krakowski oddział w piątek o godzinie 15:00, gdzie niezwłocznie podano ją pacjentowi w formie wlewu. Po kilku godzinach od aplikacji leku stan zdrowia 16-latka zaczął się stopniowo poprawiać. 

Przedstawiciele Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego podkreślają, że sukces akcji to efekt pracy zespołowej personelu.