Artykuł sponsorowany

Jak chronić PESEL, dowód i pieniądze na co dzień?

Kradzież tożsamości rzadko zaczyna się jak w filmie sensacyjnym. Częściej ma miejsce w tramwaju, na Facebooku albo po zwykłym zgubieniu portfela. Wystarczy chwila nieuwagi, by ktoś wziął kredyt na nasze nazwisko albo podszył się pod nas w banku. Na szczęście w prosty sposób można zmniejszyć ryzyko.

Zastrzeż PESEL. To podstawa ochrony

Zastrzeżenie numeru PESEL to dziś jedno z najskuteczniejszych zabezpieczeń przed kradzieżą tożsamości. Jeśli ktoś spróbuje wziąć kredyt, podpisać umowę albo dokonać czynności notarialnej na nasze nazwisko nie będzie mógł tego zrobić, ponieważ każda instytucja ma obowiązek to sprawdzić. Zastrzeżenie (i cofnięcie go, gdy jest potrzebne) można zrobić:

- na stronie gov.pl,

- w aplikacji mObywatel,

- w urzędzie.

To darmowa czynność i zajmuje kilka minut, a może oszczędzić miesięcy stresu.

Zgubiłeś dowód? Liczy się czas

Utrata dowodu osobistego to poważne zagrożenie. Im szybciej zareagujesz, tym lepiej. Zgłoszenie powoduje unieważnienie dokumentu i automatyczne zastrzeżenie numeru PESEL.

Można to zrobić:

- online, przez gov.pl (24/7),

- w aplikacji mObywatel,

- w urzędzie,

- na policji, a za granicą - w konsulacie.

Dobrą praktyką jest też szybki kontakt z bankiem.

Zdjęcie dowodu w internecie? To proszenie się o kłopoty

Jedno zdjęcie dowodu osobistego albo karty płatniczej może wystarczyć oszustom. Nie udostępniaj takich materiałów w sieci, nawet „na chwilę” i nawet osobom, które znasz. Internet nie zapomina.

Nie podawaj głośno swoich danych w miejscach publicznych

PESEL, numer telefonu czy adres można podsłuchać - w kolejce, w kawiarni czy w autobusie i wykorzystać w nieuczciwym celu. Jeśli to możliwe, pokazuj dane na ekranie zamiast je dyktować. To olbrzymia różnica dla Twojego bezpieczeństwa.

Media społecznościowe: mniej znaczy bezpieczniej

Warto ograniczyć widoczność postów i nie publikować:

- zdjęć dokumentów,

- numerów telefonów,

- adresów,

- informacji o tym, gdzie jesteśmy „tu i teraz”.

Nie klikaj podejrzanych linków i nigdy nie podawaj przesłanych kodów SMS, nawet jeśli wiadomość wygląda „urzędowo”.

Publiczny numer telefonu to zaproszenie dla oszustów

Jeśli nie musisz - nie udostępniaj numeru telefonu publicznie. A gdy dzwoni nieznany numer? Zachowaj ostrożność. Banki i urzędy nie proszą przez telefon o hasła, kody ani dane logowania.

Fałszywe strony i SMS-y nadal zbierają żniwo

Nie loguj się do banku czy urzędów przez linki z e-maili i SMS-ów. Zawsze sprawdzaj adres strony. Masz wątpliwości? Przerwij operację - lepiej stracić minutę niż pieniądze.

Włącz dwuskładnikowe logowanie (2FA)

To jedno z najprostszych i najskuteczniejszych zabezpieczeń kont e-mail i serwisów internetowych. Jeśli dostajesz powiadomienie o logowaniu, którego nie inicjowałeś - nie zatwierdzaj go.

Papier też bywa niebezpieczny

Dokumenty w wersji papierowej również wymagają ochrony. Nie zostawiaj ich bez nadzoru, niszcz przed wyrzuceniem i nie podpisuj niczego „na szybko”, pod presją.