Jak ratować krakowskie księgarnie?
Coraz więcej księgarni znika z mapy Krakowa, niedawno miały miejsce głośne zamknięcia Skarbnicy i Hetmańskiej. Poza centrum działa ich 36, co oznacza, że na jedną przypada aż 18 tysięcy mieszkańców.
Dlaczego księgarnie upadają?
– Powodów jest kilka: rentowność na poziomie 1-2%, marża 30-35% na książkę, brak rabatów u wydawców i zanik etosu księgarza – wymienia Robert Piaskowski, wicedyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.
Są także inne problemy jak brak komunikacji księgarstwa indywidualnego z miastem, wysokie czynsze rynkowe oraz brak rozpoznania kulturotwórczej funkcji księgarń przez społeczeństwo, samorząd i państwo.
– To muszą być miejsca aktywne, gdzie nie tylko sprzedaje się dany produkt – mówi Piaskowski i zachęca do zmiany uchwały Rady Miasta Krakowa, która zakłada, że dla tych instytucji handel książkami jest jedyną formą działalności.
Księgarnie nie tylko z książkami
Pomysł, by robić coś więcej od sprzedawania książek, nie jest nowy. Jeszcze parę lat temu idea ta wywoływała wśród radnych sprzeciw. Teraz pojawią się głosy, by ten przepis uelastycznić. – Mnie podoba się ewolucja księgarń w miejsca, gdzie można spędzać czas – mówi radny Jakub Kosek.
– Powinno nam bardziej zależeć na promowaniu czytelnictwa niż na samych księgarniach – mówi z kolei radny Jerzy Friediger. – Jeśli będziemy ludzi edukować, to nie będzie problemu, by chodzili do księgarni, teatrów i galerii. Poza tym, proszę mi wierzyć, książki są drogie. Wiele z nich funkcjonuje w drugim obiegu – zauważa.
Wygląda na to, że zmiana w uchwale jest jednak konieczna. – Uważam, że na rynku uratują się tylko i wyłącznie te księgarnie, które będą oferować miejsce, by tam posiedzieć i napić się kawy, tak jak to robi np. sieć Matras – mówi radna Małgorzata Jantos. – Ustawa nie daje możliwości, by księgarnie prowadziły działalność wspierającą, dlatego stworzyliśmy zespół, który sprawie się przyjrzy. Chcemy też określić zakres tej działalności. To powinien być bonus dla księgarń, które mają pomysł jak przetrwać – dodaje.