Jak uchronić siebie i swojego pupila przed atakiem kleszczy?
Kleszcze nie kojarzą się nikomu z niczym dobrym. I słusznie. W Polsce żyje około 20 gatunków tych pajęczaków. Najczęściej mamy do czynienia z trzema najbardziej niebezpiecznymi. Te mało sympatyczne stworzenia potrzebują do życia krwi. Kleszcze atakują szybko i z ukrycia. Jako nosiciele wielu zarazków, w tym krętków boreliozy i wirusów zapalenia mózgu, stanowią zagrożenia zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.
Jak uchronić się przed zgubnymi konsekwencjami ugryzienia kleszcza? Możliwości jest kilka. Można zdecydować się na szczepienia ochronne przeciwko chorobom, które mogą wywołać te pajęczaki lub zastosować specjalne spraye, które mają nie dopuścić do ukąszenia. Warto również znać kilka zasad, które mogą sprawić, że ryzyko bliskiego spotkania z kleszczem będzie mniejsze.
Podstępny krwiopijca
Kleszcz wyczuwa swoją potencjalną ofiarę z odległości 20 metrów. Kiedy już trafi na jej skórę, nie atakuje od razu. Może szukać „odpowiedniego miejsca” do ukąszenia nawet przez kilkadziesiąt minut. Najczęściej wybiera okolice za uchem, na granicy włosów, w pachwinie i pod kolanem. Wkłucie kleszcza jest praktycznie niewyczuwalne dla ofiary. Wydzielina wprowadzana przez pajęczaka do organizmu człowieka lub zwierzęcia opóźnia reakcję zapalną oraz ma działanie znieczulające. Dlatego też próżno szukać zaczerwienionego miejsca po ukąszeniu przez kleszcza. Pajęczak może żerować na swojej ofierze nawet 6-7 dni, wypijając łącznie ok. 2 ml krwi. Dobrze „najedzony” okaz ma już nie około 2 mm, ale 12 mm.
Kleszcze mogą być bardzo groźne. Coraz częściej okazuje się, że są one nosicielami krętków boreliozy i wirusów zapalenia mózgu. Zarazki dostają się do krwiobiegu ofiary kleszcza już w momencie wkłucia. Wirusem zapalenia mózgu można się zarazić również w inny sposób. Wystarczy na przykład wypić mleko prosto od krowy czy kozy, które było miejscem żerowania zakażonych kleszczy. Wirus ginie podczas pasteryzacji, jednak jest odporny na działanie soków żołądkowych. Krętki boreliozy mogą dostać się do organizmu, gdy wydzielina kleszcza trafi do nawet drobnej ranki w skórze.
Skuteczna ochrona
Przed ugryzieniem kleszcza można się uchronić. Znając miejsca, w których najczęściej pojawiają się te pajęczaki, można ich unikać. Najlepiej wybierać na spacery godziny południowe, bowiem kleszcze są najbardziej aktywne w godzinach rannych i późnym popołudniem. Chcąc zbierać na łące kwiaty, warto poczekać aż wyschnie rosa, omijać wysokie trawy, zrywać rośliny na środku polany. Warto pamiętać o odpowiednim ubraniu. Długie spodnie, bluzka z długim rękawem, czapka lub kapelusz – to podstawa. Można również zastosować spraye, które mają „odstraszać” kleszcze. Po powrocie do domu, trzeba obejrzeć dokładnie swoje ciało, w poszukiwaniu nieproszonych gości.
Jeśli już kleszcz pojawi się na naszej skórze, należy „potraktować” go spirytusem salicylowym, uchwyć pęsetą tuż przy skórze i ruchem lekko obrotowym energicznie odciągnąć w górę. Rankę trzeba dokładnie zdezynfekować i obserwować. O zakażeniu kleszczowym zapaleniem mózgu może świadczyć pojawiające się po dwóch, trzech tygodniach od ukąszenia objawy grypopodobne. Jeśli w okolicy ukąszenia pojawi się rumień, należy jak najszybciej udać się do lekarza. Antybiotyki mogą opanować boreliozę w jej wczesnym stadium. Jeśli w trakcie 1-5 dni nie pojawi się rumień, mimo to warto zbadać swoją krew na obecność przeciwciał przeciw krętkom boreliozy. W ten sposób można się upewnić, czy kleszcz nie zaraził nas tą groźną chorobą.
Niestety, przed boreliozą może nas uchronić jedynie ostrożność. W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu, można zadecydować się na szczepionkę, którą podaje się w trzech dawkach. Drugą przyjmuje się w dwa tygodnie po pierwszej, trzecią dawkę należy podać po 12 miesiącach. Przed wirusem chroni przyjęcie drugiej dawki szczepionki.
Ochrona przed kleszczami psów i kotów
– Na polskim rynku dostępnych jest wiele preparatów przeciwkleszczowych w formie obroży, sprayu i preparatów w tubach do podawania na skórę tzw. spoot on. Wybierając preparat trzeba pamiętać, że te przeznaczone tylko dla psów nie wolno stosować dla kotów, ponieważ są bardzo toksyczne – radzi lekarz weterynarii Grażyna Gawor z Kliniki Weterynaryjnej Arka w Krakowie. – Jeśli chodzi o obroże to polecamy klientom Foresto lub Kiltix, spray na ciało to Frontline, natomiast preparaty spoot on/w tubach do wypuszczania na skórę to np. Advantix, Practic, Fiprex itp. – dodaje.
Niestety żaden preparat nie daje stuprocentowej skuteczności. – W rejonach występowania zagrażających życiu chorób np. babeszjozy, zaleca się stosowanie dwóch środków, np. obroża plus preparat spoot on – mówi Grażyna Gawor. – Zalecamy, mimo zastosowania preparatów, przeglądanie sierści po spacerach i mechaniczne usuwanie kleszczy. W przypadku rumienia na skórze tak jak w medycynie ludzkiej stosujemy zapobiegawczo antybiotyki – dodaje.