Jak znaleźć skuteczną pomoc w sprawie kredytu frankowego lub EURO i nie dać się oszukać?
Z ofert z jednej tego typu krakowskiej firm, postanowiło skorzystać już 12 000 osób. Wśród wspomnianych jest też Pani Katarzyna, która kredyt we frankach szwajcarskich wzięła w grudniu 2008 r. Po 16 latach spłacania rat do oddania bankowi pozostało jej jeszcze 33 800 franków. Słysząc o kolejnych wyrokach wydawanych przez sądy na korzyść „frankowiczów”, postanowiła również podjąć próbę unieważnienia kredytu. Do firmy działającej w formie sp. z o.o. trafiła z rekomendacji koleżanki. – Po podpisaniu umowy kontakt z kancelarią był utrudniony. Rozmawiałam jedynie z aplikantami, którzy nie bardzo byli zorientowani w mojej sprawie. Prawnika, który prowadził moją sprawę pierwszy raz zobaczyłam dopiero na rozprawie – opowiada Pani Katarzyna i dodaje, że po rozprawie kontakt znów się urwał, ale dostała za to do podpisania aneks do umowy. Dokument obejmował kolejne 3 lata i przewidywał pakiet dodatkowych korzyści o wartości 300 zł, z których Pani Katarzyna nigdy nie korzystała.
W pierwszej instancji Pani Katarzyna wygrała z bankiem. Ten jednak wystąpił do sądu o uzasadnienie wyroku i złożył apelację. W tym czasie nikt z kancelarii odszkodowawczej nie interesował się sprawą. Mimo wysokich kosztów jej prowadzenia – jak się okazało na końcu całej sprawy -, Pani Kasia nie otrzymała bieżącej obsługi, nie został również został złożony wniosek o zabezpieczenia roszczenia przez wstrzymanie płatności rat, przez co wciąż płaciła raty kredytu do banku. W końcu zwróciła się z prośbą o radę do innego prawnika.
Sprawę przejęła krakowska Kancelaria Radców Prawnych Orlegal.pl „Ornatowski, Roszczynialski – Radcowie Prawni sp. p.” – W umowie zawartej z firmą obsługującą dotąd Panią Katarzynę nie był określony precyzyjnie koszt prowadzenia sprawy przez. Dokument określał jedynie, że klientka ma zapłacić 23% od uzyskanych dla niej kwot nadpłaconych rat kredytu oraz od kwot, o które zmniejszy się saldo zadłużenia klientki wobec banku. Na dzień zawarcia umowy Pani Katarzyna, będąca co ważne konsumentem, nie miała szans wyliczyć ani ocenić, jakie to będą koszty. Brak było w szczególności górnej granicy tych kosztów. W przybliżonej ocenie, dokonywanej w dużo późniejszym czasie niż zawarcie tej umowy, Pani Katarzyna doliczyła się kwoty rzędu 60 000 zł, w tym koszty zastępstwa procesowego. To bardzo wysoka kwota, zwłaszcza w obecnych realiach spraw frankowych, a przede wszystkim określona w niejasny sposób – tłumaczy mec. Dariusz Ornatowski, dodając, że konsument w dniu zawarcia umowy powinien wiedzieć, ile wynosi wynagrodzenie kancelarii prawnej, a przynajmniej określenie tego wynagrodzenia musi spełniać wymóg wyrażenia prostym i zrozumiałym językiem w rozumieniu prawa wspólnotowego Unii Europejskiej.
Czy zatem powierzenie sprawy kancelarii radców prawnych jest bezpieczniejsze niż korzystanie z usług firm odszkodowawczych? Zdecydowanie tak. Radcowie prawni działają w formie spółek osobowych, co wiąże się z pełną odpowiedzialnością osobistą za świadczone usługi oraz obowiązkowym ubezpieczeniem OC na wypadek błędów zawodowych. Kancelarie odszkodowawcze działają zazwyczaj natomiast jako sp. z o.o. i nie mają odpowiedzialności zawodowej za błędy przy świadczeniu usług prawnych oraz de facto ograniczoną odpowiedzialność za wadliwe świadczenie usług. Sam przedstawiciel handlowy często ma powierzchowną wiedzę o problemach, jakie mogą pojawić się w prowadzeniu spraw.
Współpraca z kancelarią radców prawnych charakteryzuje się przejrzystymi zasadami – klient od początku jest informowany o kosztach i nie musi obawiać się ukrytych opłat. Radca prawny nie może zawrzeć umowy, która przewiduje jedynie wynagrodzenie od sukcesu – liczone od całkowicie niewiadomej kwoty. Zgodnie z wymogiem etyki zawodu radcy prawnie z reguły pobierają opłatę, gdy zaczynają prowadzić sprawę. W przypadku spraw frankowych to ok. 2000 zł do 5000 zł i na końcu, po prawomocnym wyroku, ok. 10% wartości kredytu czy nadpłaty, która da się wyliczyć przynajmniej przykładowo już przy zawieraniu umowy. Często jest to korzystniejsze finansowo niż w przypadku kancelarii odszkodowawczych, które mogą pobierać nawet 30-50% odzyskanej sumy.
„Kancelaria Frankowa” w której sidła wpadła Pani Katarzyna w umowie umówiła się na wynagrodzenie oparte wyłącznie o formułę wyniku od sukcesu, płatne po zakończeniu sprawy. Dodatkowo klienci tej firmy podpisują pełnomocnictwo dające jej prawo odbioru – za klienta - pieniędzy, które wypłaci bank, czyli przelew trafia na konto kancelarii, która sama pobierze sobie wynagrodzenie.
Nie jest ona jedyną, która obsługuje klientów na nieetycznych zasadach i w nierzetelny sposób z perspektywy zasad etyki radców prawnych i adwokatów. Przybywa też osób chcących tanio i szybko uporać się z kredytem i w konsekwencji stają się one pokrzywdzonymi, podpisując umowy, które mają kilkanaście a nawet kilkadziesiąt stron, a sposób liczenia wynagrodzenia jest niejasny. To powoduje, że wiele z tych osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie są konsekwencje zawieranej umowy i że przyjdzie moment, w którym tak niejasno wyrażone – w momencie podpisania umowy – wynagrodzenie przyjdzie im zapłacić.
Jeśli Ty borykasz się z podobnymi problemami i chcesz uzyskać właściwą pomoc, już teraz możesz umówić się na konsultację z mec. Dariuszem Ornatowskim z kancelarii Orlegal, klikając w link - https://bit.ly/konsultacjadlafrankowiczow lub dzwoniąc pod numer 692 440 237. Kancelaria ma na koncie ponad 2500 wygranych spraw i obecnie prowadzi kilkaset sporów z bankami w sprawach frankowych i EURO. Co ważne, do każdego Klienta podchodzi indywidualnie i nad każdą sprawą pracuje radca prawny z duży doświadczeniem zawodowym oraz uprawnieniami zawodowymi poprzedzonymi zdaniem egzaminu radcowskiego. Dzięki pomocy profesjonalnej Kancelarii Radców Prawnych możesz uniknąć konieczności zapłaty nieokreślonego z góry wynagrodzenia na podstawie wadliwej prawnie umowy.