Jaka przyszłość czeka bloki?

Stanowią ponad 50% lokali na rynku mieszkaniowym w Polsce. Mają słaby standard, ale za to kuszą ceną i dobrą lokalizacją. Jaki los czeka bloki z wielkiej płyty wybudowane w okresie PRL-u?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w Krakowie istnieje 340 tysięcy mieszkań, z czego prawie połowa została wybudowana w okresie PRL-u. Okresem rozkwitu budownictwa z wielkiej płyty były lata 70, kiedy chciano zaspokoić głód mieszkaniowy obywateli.

Słaba jakość, ale niska cena

Bloki wybudowane z wielkiej płyty należą do segmentu tanich mieszkań na rynku kupna, sprzedaży oraz najmu. Decydującą kwestią wyboru wśród nabywców jest jak najniższa cena mieszkania.

Porównując mieszkania z wielkiej płyty z tymi w kamienicach już od początku widać, które cieszą się większą popularnością. Wybierając mieszkanie w bloku oszczędzamy niemal 500zł na metrze kwadratowym. 40 metrowe mieszkanie będzie więc o 20 tysięcy złotych tańsze, niż takie o tym samym metrażu w kamienicy. Ważną kwestią jest również to, że istnieje niewielka ilość małych lokali oferowanych przez kamienice. Przez to porównanie 2 typów budownictwa przez osobę o ograniczonych możliwościach finansowych zdecydowanie przemawia za blokiem z wielkiej płyty. Niestety sporą wadą jest często jakość dostępnych mieszkań na rynku.

- Budynki z PRL-u wybudowane przez Państwo lub spółdzielnie są nawet gorszej jakości od znacznie od nich starszych kamienic przedwojennych, dobrze zaprojektowanych i wybudowanych z materiałów tradycyjnych przez ówczesnych budowniczych – wyjaśnia Krzysztof Bartuś, analityk rynku nieruchomości.

Modernizować, czy budować nowe?

Całkowita ucieczka od bloków z wielkiej płyty jest w najbliższym czasie niemożliwa. Właściciele decydują się na wyburzenie starego bloku i zastąpienie go nowym obiektem tylko wtedy gdy mogą się na tym wzbogacić. Rzadko spotykanym działaniem jest wyburzenie starego bloku z uwagi na zbyt małą powierzchnie obiektu w porównaniu do obszaru działki, na którym się znajduje. Właścicielowi opłaca się stawiać nowy blok jedynie w pojedynczych przypadkach, gdy przemawia za tym jego prywatny rachunek ekonomiczny. Ma to miejsce jeśli zdecyduje się postawić na jego miejscu znacznie większy apartamentowiec, albo w najlepszych lokalizacjach galerię handlową, biurowiec lub hotel.

- Bloki wybudowane przed 1990 rokiem w technologiach prefabrykowanych mogą jeszcze być użytkowane nawet kilkadziesiąt lat przy ich prawidłowej eksploatacji i gospodarce remontowej. Brak jest zazwyczaj przesłanek technicznych, aby z tego powodu opłacało się je wyburzać zamiast remontować i stawiać nowe bloki o podobnej wielkości – tłumaczy Krzysztof Bartuś.

Przez lata osiedla z wielkiej płyty przechodziły liczne modernizacje. Decydowano się najczęściej na wykonywanie termoizolacji polegającej na ociepleniu ścian i stropodachów styropianem. Inne prace modernizacyjne wykonywane są okresowo. Polegają na remoncie balkonów, wymianie okien, oraz licznych przeróbek wind, czy przewodów kominowych. W starszych budynkach montowane są także nowe instalacje i urządzenia ochrony przeciwpożarowych, w tym oznaczenie dróg ewakuacji, podświetlenie awaryjne, czujniki dymu i gazu, czy monitoring elektroniczny.

Wybranie PRL-owskiego bloku jako lokum, w którym spędzimy resztę swojego życia nie jest może szczytem marzeń, jednak warto pamiętać że wiele z nich przechodziło gruntowne remonty, a ich stosunkowo niskie ceny na rynku mieszkaniowym powodują, że cieszą się nadal sporym zainteresowaniem.