Jaki los spotkał absolwentów „zawodówek”?

Po ukończeniu szkoły zawodowej w najgorszej sytuacji znaleźli absolwenci zawodów turystyczno-gastronomicznych oraz usługowych. Dodatkowo co 10. absolwent kończący „zawodówkę” w 2013 roku pracuje bez formalnej umowy, a firmy w dalszym ciągu chętniej zatrudniają osoby z polecenia. To wyniki badania przeprowadzonego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, który sprawdził, jak radzą sobie absolwenci małopolskich szkół zawodowych z 2013 roku.

Sposób, w jaki absolwenci szkół zawodowych znajdowali pracę, był bardzo zróżnicowany. Najwięcej, bo prawie co czwarty, otrzymał ją dzięki samodzielnemu zgłoszeniu się do pracodawcy. Wyraźnie widać natomiast, że pracodawcy wolą zatrudniać pracowników z polecenia. Dzięki pomocy rodziny oraz znajomych pracę znalazło aż 38% badanych. Z poszukiwania pracownika z polecenia korzysta blisko 70% firm w Małopolsce.

– Pracodawcy uważają ten sposób rekrutacji za bardzo skuteczny. Warto pamiętać, że rekrutacja z polecenia może mieć jednak dwie formy: negatywną, gdy kryterium zatrudnienia jest fakt znajomości, a nie przesłanki merytoryczne oraz pozytywną. Wielu pracodawców przyznaje, że polecone osoby okazują się dobrymi pracownikami, są zaangażowane i zmotywowane. Osoba polecająca świadczy za osobę polecaną, w związku z tym nie jest w jej interesie polecać niekompetentnego pracownika – tłumaczy Katarzyna Nyklewicz z Wojewódzkiego Urzędu Pracy.

Badanie potwierdziło, że losy zawodowe absolwentów są silnie powiązane z ogólną sytuacją gospodarczą. W 2014 roku wyraźnie zmniejszyło się bezrobocie, zarówno na szczeblu lokalnym jak i krajowym. Zmniejszył się też odsetek osób, które przez cały rok od ukończenia szkoły nie znalazły pracy. Przybywa za to osób, które łączą edukację z pracą. Po roku od uzyskania świadectwa 43% absolwentów zajmowało się pracą, a dalszą naukę w połączeniu z pracą podejmowało 33% osób. Jedynie 13% badanych koncertowało się jedynie na edukacji.

Mimo rozwiniętej turystyki nie ma pracy

Małopolska jest regionem, w którym znaczna część wpływów do budżetu pochodzi z branży turystycznej i w dużej mierze to właśnie na niej oparty jest rynek pracy. Wyraźnie widać, że staje się on przepełniony, ponieważ szkoły kształcą zbyt wielu absolwentów o kwalifikacjach turystyczno-hotelarskich oraz usługowych.

– Większość absolwentów, którzy nie pracują w wyuczonym zawodzie, mówi wprost: „Nie znalazłem oferty w swoim zawodzie”. Niemniej sytuacja różni się znacząco w zależności od zawodu, jakiego uczyli się absolwenci. Są zawody, gdzie większość absolwentów od razu rozpoczyna pracę zgodną z wyuczonym zawodem. Dotyczy to przede wszystkim osób, które kształcą się w profesjach społeczno-medycznych – podsumowuje Katarzyna Nyklewicz.