Jan T. idzie do więzienia. Jest prawomocny wyrok
Jan T., były szef Zarządu Dróg i Komunikacji, a później ZIKiT-u, został prawomocnie skazany za przyjęcie korzyści majątkowych i próbę wyłudzenia odszkodowania. Spraw toczyła się od 2008 roku, a na wokandę trafiła dwa lata później, dotyczyła wydarzeń sprzed 20 lat.
Skazany Jan T.
W lipcu 2024 roku sąd okręgowy orzekł, że firma Budostal-5 sfinansowała część budowy domu Jana T. wartego ponad 550 tys. zł, a także że przyjął zegarek w zamian za fikcyjny konkurs i zatrudnienie wskazanej osoby (Katarzyny K.). Utrzymano również ustalenia, że zgłoszona kolizja była sfingowana, a naprawa auta o wartości 25 tys. zł została pokryta przez Liwa Holding jako niedozwolona korzyść.
Wyrok I instancji został częściowo utrzymany w mocy, ze zmianą na niekorzyść Jana T.
Sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok pięciu i pół roku pozbawienia wolności, a także karę grzywny w wysokości 70 tys. zł oraz pokrycie opłat sądowych w wysokości 20 tys. zł i zakaz pełnienia funkcji publicznych.
W orzeczeniu zmieniono natomiast kwotę, jaką przyjął Jan T., podwyższając ją do 888 tys. złotych.
Był już w więzieniu
To nie będzie pierwszy raz byłego dyrektora za kratami. Jan T. został skazany na 22 miesiące więzienia za ustawienie dwóch przetargów: na organizacje ruchu podczas wizyty papieża Benedykta XVI i na zabezpieczenie i renowację reliktów architektonicznych w podziemiach Rynku Głównego.