Jarosław Gowin odcina się od gestu posłanki Lichockiej
Partia Jarosława Gowina, co nie jest zaskoczeniem, przyłączyła się do akcji zbierania podpisów poparcia pod kandydaturą Andrzeja Dudy na prezydenta RP.
– W ciągu ostatnich czterech lat Polska była liderem w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o tempo wzrostu gospodarczego. W tym samym czasie rozwijaliśmy najszersze w Europie programy społeczne, programy wsparcia dla poszczególnych grup – wyliczał wicepremier. – Te wszystkie sukcesy byłyby niemożliwe, gdyby nie znakomita współpraca pana prezydenta Dudy z naszym rządem – podkreślał.
– Wierzymy, że te dobre zmiany, które trwają od czterech lat, będą kontynuowane, ale będą możliwe tylko pod warunkiem dobrej współpracy między rządem a nowym prezydentem – powtórzył. Wicepremier skupił się na kwestiach gospodarczych i społecznych, nie poruszając przy tym takich tematów jak np. zmiany w sądownictwie, co do których wiadomo, że Porozumienie z dystansem ocenia politykę rządu i idącą w ślad za nią retorykę prezydenta Dudy.
O Lichockiej, ale też o opozycji
Słowa krytyki padły natomiast w sprawie posłanki Joanny Lichockiej, której wulgarny gest na sali sejmowej wzbudził w ostatnich dniach falę oburzenia. Zapytany przez dziennikarzy, czy ten gest zaszkodzi kampanii Andrzeja Dudy, powiedział, że niezależnie od tego, czy zaszkodzi czy nie, jest naganny i nieakceptowalny. – To jest jednoznaczne stanowisko wszystkich polityków, nie tylko Porozumienia, ale całej Zjednoczonej Prawicy. Mam nadzieję, że jest to jednoznaczne stanowisko wszystkich Polaków i że tego typu zachowania, a niestety mamy z nimi do czynienia także po drugiej stronie tej rywalizacji politycznej, nie będą się wydarzać – skomentował.