„Jawne pogwałcenie ładu przestrzennego”. Będzie kontrola
Po tym, jak Małopolska Wojewódzka Konserwator Zabytków rozpoczęła procedurę wpisu całego kwartału starych Dębnik do rejestru zabytków – potwierdzając w rozmowie z naszym portalem, że celem jest zablokowanie konkretnej inwestycji – przeciwnicy zabudowy mogą mówić o sukcesie.
Do wojewody małopolskiego trafiło aż 27 odwołań od decyzji prezydenta zezwalającej na budowę; obecnie trwa ich analiza formalna. Na szczeblu lokalnym radni uznali natomiast, że argumenty podnoszone przez mieszkańców mają solidne podstawy.
– Przykładem jawnego pogwałcenia ładu przestrzennego była sytuacja na Dębnikach, gdzie projektowany budynek drastycznie wciął się w wewnętrzne podwórka. Jako radni nie jesteśmy na to obojętni. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uwzględniła skargę na działania urzędu w tym zakresie i zawnioskowała o przeprowadzenie kontroli – mówi Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców), wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa.
Szersza perspektywa: System do poprawy
Radny odniósł się również do samej decyzji konserwatorskiej, której ocena nie jest dla niego jednoznaczna. Wskazuje on na głębszy, systemowy problem zarządzania dziedzictwem w mieście.
– W takich przypadkach zawsze pojawia się problem ograniczenia praw Bogu ducha winnych właścicieli nieruchomości, dlatego kluczowe jest zachowanie odpowiedniej równowagi – uważa Łukasz Maślona.
Zdaniem wiceprzewodniczącego, doraźne blokowanie inwestycji to tylko leczenie objawów, a nie przyczyny.
– Musimy stworzyć solidny gminny program ochrony zabytków, który wyznaczy jasną strategię i da miejskiemu konserwatorowi realne narzędzia do działania. Powinniśmy też wspierać tych, którzy o te budynki dbają i chcą w nich mieszkać, chroniąc je jednocześnie przed agresywną zabudową inwestycyjną – podsumowuje radny.