Jazda po narkotykach

Z roku na rok liczba zatrzymanych kierujących pod wpływem narkotyków wzrasta. Gdy od kilku dni toczy się dyskusja dotycząca statystyk za rok 2017, sprawdziliśmy jak jest w tym roku. Niestety, policja nie prowadzi już takich statystyk. Choć oczywiście nie to jest najważniejszym problemem.

Liczba badań alkomatem i narkotestem jest nieporównywalna. Na przeprowadzonych do końca października tego roku blisko 1,8 mln testów trzeźwości w skali całej Małopolski i blisko 580 tys. w skali Krakowa, przypadło 3250 badań na obecność narkotyków (w dużym uproszczeniu) w ślinie.

Warto wspomnieć, że testy narkotykowe nie są obligatoryjne. Policjanci podejmują decyzję o badaniu narkotestem, gdy alkomat nie wykazuje na spożycie, ale zachowanie kierowcy budzi wątpliwości.

Co wyniknęło z tych badań? Tak do końca nie wiadomo. Okazuje się bowiem, że od tego roku policja nie prowadzi już rozróżnienia w statystykach na tych, co pili i na tych co zażywali, po czym prowadzili samochód. – W tym roku mamy już inną formę tabeli statystycznej i nie ma już rozgraniczenia. Tak ustaliła Komenda Główna Policji – wyjaśnia rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, Sebastian Gleń.

Dla porządku zanotujmy, że na te 1,8 mln kontroli, „pozytywne” wyniki wyszły w 7888 przypadkach. W samym Krakowie nietrzeźwych i pod wpływem różnego rodzaju środków odurzających było ponad 2 tys. kierowców.

Ile z tego zestawu było pijanych, a ilu po amfetaminie czy marihuanie – najbardziej pospolitych narkotykach w Polsce? Trudno powiedzieć. Można tylko przytoczyć dane z 2017 roku. Komenda Główna Policji poinformowała, że w skali kraju ujawniono 1,5 tys. osób, które prowadziły auto pod wpływem środków odurzających bądź psychotropowych. Cztery lata wcześniej liczba nie przekroczyła tysiąca. Dysponujemy jeszcze danymi z 2015 roku dotyczącymi regionu – wówczas to w Małopolsce 250 osób nie przeszło badania narkotestem.

Można się więc tylko domyślać wyników poszczególnych województwach oraz wyobrazić sobie, co by było, gdyby badania narkotestami były przeprowadzane na tak masową skalę jak te dotyczące trzeźwości.

Kiedy i co?

Jak już zostało wspomniane, z danych ogólnopolskich wynika, że najczęściej kierowcy sięgają po marihuanę i amfetaminę. Nie ma jednak żadnego rozróżnienia w prawie dotyczącego tego, czy faktycznie było się pod wpływem narkotyków, czy tylko w badanej próbce były pochodne, które wskazały na ich użycie.

Ślady marihuany, czyli THC, w ślinie można wykryć do ok. 72 godzin po zażyciu. Podobnie w moczu. We krwi THC utrzymuje się nawet do trzech tygodni, w zależności od częstotliwości używania narkotyku. Amfetamina również jest możliwa do wykrycia nawet pięć dni po zażyciu.