Jedni zapowiadają złożenie skargi do NSA, a inni mówią o wielkim sukcesie
Zapowiedź skargi kasacyjnej
– Jako czynny uczestnik postępowania, Fundacja przystąpiła do sprawy po stronie Wojewody Małopolskiego, występując w obronie konstytucyjnych wolności oraz ochrony prywatności. Sąd podzielił część merytorycznych argumentum przedstawionych m.in. w stanowisku Fundacji np. kwestie procedowania świadczeń zdrowotnych – pisze w oficjalnym komunikacie Sławomir Skiba, Prezes Fundacji Wolność i Własność.
Dalej zaznacza też: - Mimo częściowego sukcesu, Sąd w pozostałym zakresie oddalił skargę Wojewody Małopolskiego, co oznacza utrzymanie ogólnych założeń SCT.
To nie wszystko
Fundacja zapowiedziała niezwłoczne wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Będziemy dążyć do pełnego stwierdzenia nieważności uchwały, wykazując jej niezgodność z ustawą zasadniczą oraz aktami prawa międzynarodowego – zaznacza Skiba.
Z oficjalnego stanowiska dowiadujemy się również, że zespół prawny Fundacji analizuje też alternatywne strategie, m.in. ścieżkę cywilno-prawną, czy też inne możliwości administracyjne.
„Zdrowie jest dobrem nadrzędnym”
Wyrok WSA w oficjalnym komunikacie ocenia również Polski Alarm Smogowy.
– To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, którzy cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte – komentuje Miłosz Jakubowski, radca prawny Fundacji Frank Bold, która występuje jako uczestnik postępowania ws. Strefy Czystego Transportu.
Jego zdaniem, w ciągu kilku lat SCT powinna doprowadzić do znaczącego obniżenia stężenia bardzo szkodliwego dwutlenku azotu. Jak ocenia, pozytywne efekty mają odczuć w największym stopniu osoby z grup najbardziej narażonych na oddziaływanie tego gazu.
Jak przypomina PAS: – W trakcie rozprawy do Sądu zostało złożone stanowisko lekarzy i naukowców, w którym podkreślają negatywny wpływ zanieczyszczeń komunikacyjnych na zdrowie oraz konieczność przeciwdziałania tym zanieczyszczeniom, czemu ma służyć właśnie SCT.
„To zwycięstwo”
– Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy orzeczenie sądu – komentuje Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego, który również występuje jako uczestnik postępowania ws. Strefy Czystego Transportu. – To zwycięstwo nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również ważny sygnał dla innych miast pracujących nad wdrożeniem SCT na swoim terenie – dodaje.