Jest akt oskarżenia dla porywaczy dziecka. Przyznali się do winy
Wydaje się, że ta sprawa rozpoczęła się od porwania dziecka dla okupu 18 stycznia 2017 roku. To wtedy właśnie Bogusław K. porwał 10-latka i zażądał za niego 100 tys. euro. Rodzice wpłacili, a ich syn został uwolniony.
Okazało się jednak, że nie było to pierwsze tego typu przestępstwo. Mężczyzna wraz ze swoim wspólnikiem Dariuszem S. mieli według śledczych porwać 76-letniego biznesmena.
– W wyniku tego zdarzenia porwany zmarł, a mimo to Bogusław K. przez dłuższy czas żądał w korespondencji smsowej od jego najbliższych zapłaty okupu, do czego jednak nie doszło. Po pewnym czasie zaprzestał kontaktowania się z rodziną nieżyjącego już porwanego – mowi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
– W obu przypadkach, z uwagi na sposób przetrzymywania porwanych osób przyjęto, iż doszło do uprowadzenia połączonego ze szczególnym udręczeniem – dodaje Hnatko.
Podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia.
Jak informuje prokuratura Bogusławowi K. za każdą popełnioną przezeń zbrodnię kwalifikowaną z grozi kara do 15 lat lub nawet 25 lat pozbawienia wolności, a Dariuszowi S. – do 15 lat pozbawienia wolności.
Zabójstwa
Na tym nie kończy się praca śledczych. – Podstawą skierowania przeciwko wyżej wymienionym osobom aktu oskarżenia stały się materiały dowodowe śledztwa obejmującego swym zakresem również szereg zabójstw popełnionych w latach 90. – przyznaje Janusz Hnatko.
Chodzi o zabójstwa małżeństwa Alicji i Piotra Jaroszewiczów z 1992 roku w Warszawie Aninie, zamordowania starszego małżeństwa z 1991 roku w Gdyni oraz usiłowania zabójstwa wówczas 45-cioletniego mężczyzny w 1993 roku.
Prokuratura zapowiada, że śledztwo w tej sprawie powinno zakończyć się do 31 grudnia tego roku. Obecnie podejrzani przebywają w areszcie.