Jest decyzja o Starowiślnej. Nie będzie jednego kierunku, będzie tylko remont

Plan z jednym kierunkiem dla samochodów, pasem dla rowerów i zielenią już nieaktualny. Stanisław Kracik ogłosił rezygnację z przygotowywanej od lat przebudowy ul. Starowiślnej i zapowiedział generalny remont ulicy.

Przez ostatnie lata przebudowa ul. Starowiślnej była jedną z najbardziej dyskutowanych inwestycji transportowych w centrum Krakowa. Przygotowany projekt zakładał nie tylko wymianę torowiska i przebudowę infrastruktury podziemnej, ale również wiele innych zmian, w tym tych dotyczących organizacji ruchu.

Najważniejszym elementem koncepcji było wprowadzenie ruchu jednokierunkowego dla samochodów na odcinku od ul. Dietla do mostu Powstańców Śląskich. Samochody miały poruszać się wyłącznie w stronę Wisły, a w przeciwnym kierunku zaplanowano pas dla rowerów.

Projekt obejmował także przebudowę skrzyżowań, nowe chodniki, nasadzenia zieleni oraz budowę ronda przy skrzyżowaniu ulic Podgórskiej, Halickiej i św. Wawrzyńca.

Jeszcze w środę informacje o możliwym odejściu od tych planów były nieoficjalne. Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik odmawiał komentarzy zarówno dziennikarzom, jak i radnym podczas sesji Rady Miasta Krakowa. Ostateczną decyzję przedstawił dopiero podczas czwartkowej konferencji.

Kracik: dotacja nie przepadnie

Pełniący funkcję prezydenta Krakowa poinformował, że miasto zrezygnuje z przebudowy ulicy w dotychczasowej formule. Starowiślna ma zachować obecny układ, a inwestycja zostanie ograniczona do generalnego remontu.

Jak tłumaczył, kluczowa okazała się możliwość wykorzystania unijnego dofinansowania w inny sposób.

Kiedy udało nam się potwierdzić, że te 82 miliony złotych Kraków może pozyskać na zakup tramwajów, na które mamy już podpisane umowy ramowe, to argument, że Starowiślna musi być jednokierunkowa, bo stracimy dotację, upada
Stanisław Kracik, pełniący funkcję Prezydenta Miasta Krakowa

To istotna zmiana względem wcześniejszych stanowisk magistratu. Przez wiele miesięcy właśnie ryzyko utraty ponad 82 mln zł z programu FEnIKS było głównym argumentem za utrzymaniem przygotowanego projektu.

Ul. Starowiślna
Ul. Starowiślna
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Remont zamiast przebudowy

Według Kracika pozostawienie obecnego układu ulicy pozwoli znacząco uprościć inwestycję. Jak przekonywał, ograniczy to utrudnienia dla mieszkańców i przedsiębiorców.

– Jeżeli pozostawimy torowisko w tej samej linii, nie musimy przekładać wszystkich sieci, rozkopywać całej ulicy, ale co ważniejsze, możemy tę inwestycję podzielić na trzy etapy – powiedział.

Według przedstawionych analiz remont miałby potrwać około roku, podczas gdy realizacja pełnej przebudowy mogłaby zająć co najmniej 18 miesięcy.

– Mamy przeanalizowane i przekonsultowane z kilkoma firmami wykonawczymi, że jesteśmy w stanie z takim remontem uporać się od stycznia przyszłego roku do grudnia – stwierdził Kracik.

Dodał również, że podczas robót możliwe będzie utrzymanie jednego kierunku ruchu samochodowego, co ma ograniczyć negatywne skutki dla mieszkańców i działających przy ulicy firm.

Dwukierunkowy ruch zostaje

Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwników wcześniejszego projektu były obawy o przeniesienie ruchu na sąsiednie ulice, zwłaszcza Halicką i al. Daszyńskiego.

Kracik przyznał, że właśnie te kwestie były często podnoszone przez mieszkańców.

Zapowiedział jednocześnie, że remont nie musi oznaczać odtworzenia ulicy w formule „jeden do jednego”. Chodzi np. o wprowadzenie przystanków wiedeńskich, ułatwienia dla osób z niepełnosprawnościami czy próbę wprowadzenia zieleni, choć nie w takiej formie jak była planowana.

– Zakładamy, że pani ogrodniczka miejska znajdzie również pomysł, żeby tę ulicę zazielenić. Jeżeli potrafiła to zrobić przed magistratem, to myślę, że tam tym bardziej, bo jest trochę miejsca – komentował Stanisław Kracik pytany o możliwe zmiany.

Ul. Starowiślna
Ul. Starowiślna
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Najpierw sieci

Zarząd Dróg Miasta Krakowa, że umowa z wykonawcą prac zostałaby podpisana w grudniu. Wówczas mógłby już zamówić płyty torowe, z których będzie ułożone torowisko.

W praktyce firma rozpoczęłaby prace dopiero od marca – tak, by dać gestorom sieci czas na prace przy infrastrukturze podziemnej. ZDMK zapowiada, że choć instalacje nie będą przesuwane, w ramach remontu rozwiązane zostaną np. problemy z rynnami, które nie są wpięte do kanalizacji.

Mniejsza będzie też skala remontu mostu – wymieniona zostanie tylko część elementów, w tym. m.in. oświetlenie, balustrady czy dylatacje, ale nie będzie to wymagało całkowitego zamknięcia przeprawy.

ZDMK zakłada, że podany grudniowy termin zakończenia jest maksymalny, a wykonawca ma być premiowany za skrócenie czasu robót.