Jest przetarg w sprawie drzew na rynku. Na same dokumenty prawie półtora roku
Projekt „Posadźmy drzewa na Rynku Głównym!” wygrał głosowanie w budżecie obywatelskim w 2022 roku, z dużą przewagą punktów nad pozostałymi pomysłami. Zgodnie z założeniem, drzewa mają być sadzone bezpośrednio do gruntu, w przygotowanych na ten cel okienkach.
W środowisku konserwatorskim zwycięski projekt z ubiegłorocznego głosowania wzbudził ogromne kontrowersje. Wśród argumentów przeciwników wymieniano m.in. zasłanianie zabytków, konflikt z reliktami pod ziemią czy to, że w przeszłości były podejmowane próby sadzenia drzew, ale się nie udawały.
Na początku stycznia informowaliśmy o wstępnej opinii ze strony wojewódzkiego konserwatora zabytków, w której nie wyklucza wprowadzenia dodatkowych nasadzeń, choć pod wieloma warunkami.
Dwa etapy
W ostatnim czasie Zarząd Zieleni Miejskiej zrobił kolejny krok i ogłosił przetarg na przygotowanie potrzebnej dokumentacji. Zwycięska firma będzie miała w ramach swojego podstawowego zadania przygotować studium wykonalności takiej zmiany na Rynku Głównym, w formie rekomendowanej koncepcji i uzyskaniem dla niej stanowiska wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zadaniem, które określono jako opcję dodatkową, jest przygotowanie wszystkich potrzebnych projektów i uzyskanie pozwolenia na budowę.
To ta pierwsza część będzie kluczowa dla realizacji zadania. Urzędnicy szacują, że zakres podstawowy będzie kosztował ok. 300 tys. zł, a projekty już tylko ok. 100 tys. zł, choć czas potrzebny na obydwie części oceniają podobnie. Firma dostanie maksymalnie 250 dni na pierwszą część i ewentualnie 260 dni na drugą – choć urzędnicy zaznaczają, że może to zrobić również wcześniej. Przewidują, że umowa zostanie podpisana nie później niż 3 kwietnia.
Wiele czynników
Projektanci będą musieli wziąć pod uwagę wszystkie historyczne i współczesne uwarunkowania: od doboru gatunków i analizy obecnie rosnącej zieleni przez kwestię osi widokowych i analizę ikonografii po sprawdzenie, jakie instalacje czy pozostałości historyczne mogą się kryć pod ziemią. Lista instytucji, których opinie i wytyczne – nie licząc konserwatora – będą mieć znaczenie, jest długa. To m.in. rada dzielnicy, gestorzy sieci podziemnych, wnioskodawca projektu, miejskie jednostki czy RDOŚ. Firma będzie też musiała przygotować wizualizacje i animację przedstawiające w realistyczny sposób efekty wprowadzenia zmian.