Jest zielone światło dla przejęcia parku Jalu Kurka

Radni przyjęli uchwałę wzywającą prezydenta Jacka Majchrowskiego do podjęcia wszelkich działań zmierzających do przejęcia od zakonu Salwatorianów parku Jalu Kurka. Jeśli te nie przyniosą efektu, miasto będzie mogło wspomniany teren wywłaszczyć.

Za projekt uchwały odpowiada Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta z Koalicji Obywatelskiej. Przewiduje ona dwutorowe działanie prezydenta. Najpierw Jacek Majchrowski będzie musiał rozważyć wszystkie możliwości wykupu parku z rąk zakonników, a dopiero gdy negocjacje nie przyniosą efektu, władze miasta będą mogły uruchomić procedurę wywłaszczeniową.

Uchwała w obecnym brzmieniu to drugie podejście do wywłaszczenia parku. W czasie ostatniej sesji przed listopadowymi wyborami, głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Łukasza Wantucha przepadł projekt uchwały, w której radni Platformy Obywatelskiej zobowiązywali prezydenta do wywłaszczenia parku.

– Nieco łagodzimy uchwałę. Teraz mówimy o działaniach, które w sposób konsensualny mają doprowadzić do przejęcia parku – argumentował Dominik Jaśkowiec. Uchwała w obecnym brzmieniu uzyskała pozytywną opinię prezydenta Majchrowskiego.

Wantuch wykup tylko z bonifikatą

Kij w mrowisko wbił prowadzący środowe obrady Łukasz Wantuch. Wiceprzewodniczący rady z klubu Przyjazny Kraków złożył poprawkę, przewidującą zamrożenie wszelkich bonifikat na sprzedaż gminnych nieruchomości Kościołowi Katolickiemu, do czasu uregulowania sprawy parku Jalu Kurka. W poprawce Wantuch zastanawiał się również, czy miasto uzyska jakikolwiek upust ze strony Kościoła na zakup gruntów pod budowę szkoły na Złocieniu.

Prezydencki radny domagał się, by miasto, negocjując z Salwatorianami, zażądało 98 proc. bonifikaty. – To powinno działać w dwie strony. Powinniśmy być traktowani tak samo, jak my traktujemy Kościół – przekonywał radny.

Gibała: nie płacić dwa razy

Łukasz Gibała z klubu Kraków dla Mieszkańców zwracał uwagę na konieczność zbadania stanu prawnego nieruchomości, a szczególnie czy za grunty, na których leży park, nie zostało wypłacone dawnym właścicielom odszkodowanie, co oznaczałoby, że teren jest w zasobach Skarbu Państwa. Gdyby tak się okazało, prezydent winien zwrócić się do prokuratury z zapytaniem, czy w tej sprawie prowadzone jest postępowanie i pozyskać teren bez zapłaty. – Nie płaćmy dwa razy za to samo – przekonywał Gibała. Jego poprawka została uwzględniona w autopoprawce, którą złożył przewodniczący Jaśkowiec.

Ostatecznie uchwała przeszła, wraz z autopoprawką Dominika Jaśkowca, odrzucona natomiast została poprawka Łukasza Wantucha.
Przypomnijmy, park Jalu Kurka od lat jest zamknięty na cztery spusty. Zakonnicy zagrodzili go, tłumacząc to brakiem funduszy na jego utrzymanie, a wyposażenie i zabytkowa zieleń parku popadają w ruinę.