Poseł PO Józef Lassota za pieniądze Sejmu rozpoczął akcję zachęcającą kierowców do zgłaszania nieprawidłowości w oznakowaniu drogowym. Jest ona również częścią kampanii wyborczej krakowskiego posła.
Poseł Platformy Obywatelskiej Józef Lassota rozpoczął akcję zachęcającą kierowców do zgłaszania uwag odnośnie oznakowania drogowego w swoich miejscowościach. Parlamentarzysta przekonuje, że jedną z przyczyn braku odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach jest zła organizacja ruchu poprzez błędne wieszanie znaków pionowych i malowanie poziomych.
– W bardzo wielu przypadkach, na co zwraca uwagę również Najwyższa Izba Kontroli, to oznakowanie jest zbędne, z nadmiarem lub niewidoczne. Na przykład w Małopolsce jest ogromnie dużo odcinków dróg, które mają linię ciągłą i nie zawsze jest to uzasadnione rozwiązanie. Samochody przez wiele kilometrów nie mogą wyprzedzić, co oznacza że blokuje się innym ruch – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Józef Lassota.
Polityk proponuje, aby kierowcy, którzy zobaczą błędne w ich ocenie umieszczone znaki, dawali znać pracownikom jego biura poselskiego. – Zauważone nieprawidłowości będą zgłaszane do zarządców dróg, bo to jest organ, który może zmieniać oznakowanie – informuje Lassota.
Kampania na koszt Sejmu
Akcja posła Józefa Lassoty może budzić jednak wątpliwości odnośnie jej zgodności z kodeksem wyborczym. Specjalny samochód, który robi za mobilne biuro poselskie, oklejony jest reklamą promującą nazwisko kandydata w wyborach parlamentarnych. Lassota startuje z ostatniego miejsca krakowskiej listy Platformy Obywatelskiej. – Tak się złożyło rzeczywiście, że nakłada się z kampanią wyborczą – przyznaje poseł.
Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora z funduszy biura poselskiego pieniądze nie mogą zostać przeznaczone na finansowanie kampanii wyborczej.
AKTUALIZACJA
Poseł Józef Lassota po publikacji artykułu zadzwonił do nas z chęcią wyjaśnienia sprawy. Podczas rozmowy telefonicznej stwierdził, że akcja nie jest finansowana ze środków Kancelarii Sejmu. – Podczas konferencji byli tylko wolontariusze – stwierdził dwa razy Józef Lassota.
Jednak udowodniliśmy posłowi, że kłamie ponieważ obecna była pracownica jego biura poselskiego, która pobiera wynagrodzenie przekazywane z Kancelarii Sejmu. – Niech pan napisze, że była 15 minut – dodał Lassota.
Podczas rozmowy parlamentarzysta przyznał się również, że zgłoszeniami od mieszkańców w ramach kampanii „Zgłoś złe oznakowanie” oraz obsługą akcji zajmują się osoby zatrudnione w biurze poselskim.