Kamień spadł z wiślackiego serca! Wisła wreszcie wygrała!

Wisła Kraków wreszcie nie przegrała! Po golu Patryka Małeckiego w doliczonym czasie gry krakowianie pokonali Piasta Gliwice 1:0.

Wydarzenie: Wisła w końcu nie schodziła z murawy z opuszczonymi głowami, choć długo zapowiadało się tylko na remis. Zespół Dariusza Wdowczyka zagrał z Piastem ambitnie, ale gola zdobył w ostatnich sekundach. Fatalna seria siedmiu z rzędu porażek została przerwana. Krakowianie mają sześć punktów i nadal są ostatni w tabeli, ale piłkarzom, trenerom i kibicom humory zdecydowanie się poprawiły.

Bohater: Patryk Małecki z wiadomych względów. Pomocnik strzałem z dystansu zapewnił Wiśle trzy punkty. W Piaście należy wyróżnić Jakuba Szmatułę, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.

Rozczarowanie: O ile Szmatuła znów pokazał klasę, to gra gliwiczan jako całości, wołała o pomstę do nieba. Piast chyba jeszcze nie otrząsnął się po meczu sprzed tygodnia, kiedy prowadził 3:0 z Górnikiem Łęczna i dał się dogonić.

Warto zwrócić uwagę: Wisła grała  bez Macieja Sadloka, który pauzował za żółte kartki i w sobotę  odwiedził sektor rodzinny. Na Reymonta w barwach Piasta zawitał Maciej Jankowski. Jego przygoda z Wisłą nie była owocna, kibice go nie lubili, więc nie był witany z honorami.

- Po trzech tygodniach na boisko wrócił kapitan Białej Gwiazdy Arkadiusz Głowacki. – Nie wiem, czy jest dalej sens, by grać. Musimy o tym porozmawiać. Nie jestem w stanie tyle dać drużynie, ile bym chciał – mówił po porażce 1:5 ze Śląskiem Wrocław. Długo grał pewnie, ale złapał żółtą kartkę i nie wystąpi w kolejnym spotkaniu z Legią Warszawa (23 września przy Reymonta).

- Do przerwy zdecydowanie więcej sytuacji stworzyła sobie Wisła. Rzadziej była przy piłce i miała mniej dokładnych podań, ale w strzałach celnych wygrała tę cześć meczu aż 5:0. Jakuba Szmatułę próbowali pokonać stoperzy Richard Guzmcs (dwa razy głową) i Arkadiusz Głowacki oraz Rafał Boguski i Boban Jović. Na początku spotkania świetną szansę miał Paweł Brożek, ale kopnął tak, jakby tydzień nie jadł.

- Po przerwie w poprzeczkę uderzył Mateusz Zachara. W 65. minucie zmienił go Zdenek Ondraszek, który wrócił do gry po kontuzji. Czech wniósł dużo ożywienia. Gdyby Rafał Boguski zdobył gola  z piątego metra, miałby asystę. Chwilę później posłał na bramkę wicemistrzów Polski potężną bombę, ale ponownie dobrze obronił Jakub Szmatuła.

- W 89. minucie rezerwowy Rafał Pietrzak mierzył w okienko, ale piłka otarła się o spojenie .

- Klub sprzedał na mecz 8 483 bilety.

Wisła Kraków - Piast Gliwice 1:0 (0:0)

Bramka: Małecki (90.)

Wisła: Miśkiewicz - Jović, Głowacki, Guzmics, Mójta - Boguski (74. Rafał Pietrzak), Mączyński (74. Petar Brlek), Popović - Małecki - Zachara (66. Ondraszek) - Brożek.

Piast: Szmatuła - Sedlar, Korun, Hebert, Mraz - Bukata, Pietrowski - Szeliga (55. Badia), Murawski, Masłowski (76. Moskwik) - Jankowski.

Żółte kartki: Mączyński, Głowacki, Guzmics - Hebert, Masłowski.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).