Kandydat PiS na prezydenta Krakowa: Koniec z układami, koteriami i lobby, które zawłaszczyły miasto

Michał Drewnicki ogłosił start w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Na Alei Róż zapowiedział walkę z „układami, koteriami i lobby, które zawłaszczyły miasto”.

Kandydat „stąd”, bez „długu wobec układów”

Konferencja Michała Drewnickiego odbyła się w poniedziałek na Alei Róż w Nowej Hucie – miejscu, z którym, jak podkreślał, związany jest od dzieciństwa. 

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości przypominał, że wychował się na osiedlu z wielkiej płyty, chodził do nowohuckich szkół, a później do liceum w centrum i studiował na Akademii Górniczo‑Hutniczej.

Drewnicki akcentował, że w przeciwieństwie do innych polityków „nie przyjechał do Krakowa na kampanię”, lecz mieszka tu od zawsze. Wskazywał, że zaczynał od mandatu w radzie dzielnicy, a od 12 lat zasiada w Radzie Miasta Krakowa. 

– Za mną nie stoi znane nazwisko ani bogaci rodzice. Nie mam długu wobec żadnego środowiska lobbystycznego, żadnej koterii, żadnego układziku towarzyskiego. Jedyny dług mam wobec mieszkańców Krakowa – mówił.

Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Kraków stał się korytem dla wybranych”

Centralnym motywem wystąpienia był zarzut, że miasto w ostatnich latach zostało zdominowane przez wąskie grupy interesu.

Drewnicki przekonywał, że władze lepiej traktowały „gości” niż „domowników” – Krakowian, którzy na co dzień tu żyją i płacą podatki. Jako dowód wskazywał na brak kanalizacji, chodników i bezpiecznych dojść do szkół w części osiedli, mimo że miasto przedstawia się jako nowoczesna metropolia.

Kraków stał się korytem dla wybranych. Są grupy, koterie, układziki towarzyskie, lobbystyczne, które zdominowały miasto i zyskują na tym kosztem większości mieszkańców – stwierdził. 

Wśród beneficjentów wymienił część deweloperów oraz lobby turystyczne. Według niego inwestycje mieszkaniowe często powstają bez zapewnienia zieleni, dróg, szkół czy przychodni, a masowa turystyka „wypchnęła mieszkańców z całych kwartałów centrum”, czyniąc życie w śródmieściu „nie do zniesienia”.

Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Krytyka braku ambicji i rosnących kosztów życia

Kandydat PiS zarzucił władzom miasta brak wielkich, długofalowych projektów i ambicji, by myśleć o Krakowie jako o drugim co do wielkości mieście w Polsce. – Od lat nie mamy odważnej wizji rozwoju, która wykraczałaby poza bieżące łatane problemy – oceniał.

Podkreślał, że codzienne życie w Krakowie staje się coraz trudniejsze i droższe. Zwracał uwagę na wzrost cen biletów komunikacji miejskiej, wysokie opłaty w strefie płatnego parkowania oraz czas tracony w korkach. Jako przykład podał rodziny, które – jak mówił – widują dzieci zaledwie kilka godzin dziennie, bo resztę pochłania praca i dojazdy.

Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Strefa czystego transportu i „uderzenie w wolności”

Osobny fragment wystąpienia dotyczył strefy czystego transportu. Drewnicki określił ją jako „koronny przykład uderzenia w wolności mieszkańców”. Według niego rozwiązania wprowadzano „w imię ideologii”, mimo sprzeciwu wielu osób, które obawiały się utraty możliwości dojazdu do pracy czy do lekarza starszymi samochodami.

Kandydat krytykował też sposób wydawania miejskich pieniędzy. Mówił o „braku szacunku do publicznej złotówki” i wskazywał na wydatki na materiały promocyjne, miejskie gazety czy akcje wizerunkowe. – Budżet miasta to nie jest prywatny portfel prezydenta. To wspólna kasa ludzi, którzy pracują przy biurku, przy kasie, w fabryce czy za kierownicą – podkreślał.

Sześć filarów programu Drewnickiego

Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pod koniec konferencji kandydat przedstawił sześć głównych filarów swojego programu. Pierwszy z nich nazwał „likwidacją Krakowa A i B” – zapowiedział, że mieszkańcy niezależnie od dzielnicy powinni mieć porównywalny dostęp do transportu publicznego, kultury, chodników i podstawowych usług miejskich.

Drugi filar dotyczy ukrócenia wpływów różnego rodzaju lobby. Drewnicki zapowiadał „partnerskie, a nie klientelistyczne relacje” z biznesem i większy wpływ mieszkańców na decyzje o rozwoju miasta. Trzecim punktem jest „ambicja” – potrzeba dużego projektu, który miałby pchnąć Kraków w stronę nowego etapu rozwoju gospodarczego i lepiej wykorzystać potencjał uczelni oraz specjalistów.

„Jestem do sprawdzenia”

Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Ogłoszenie kandydata na Prezydenta Miasta przez PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kolejne filary odnoszą się do poprawy komfortu życia – od dostępu do rekreacji i pracy, przez tańszą i sprawniejszą komunikację, po większe poczucie bezpieczeństwa mieszkaniowego. Drewnicki zapowiedział, że będzie bronił Krakowa jako „miasta wolności”, a miejskie wydatki mają być – jak mówił – „racjonalne, uczciwe i transparentne”.

Zwrócił też uwagę, że jako wieloletni radny ma za sobą konkretne decyzje, po których wyborcy mogą oceniać wiarygodność jego obietnic.

Przypominał m.in. swoje poprawki do miejscowych planów zagospodarowania, które miały blokować chaotyczną zabudowę deweloperską i zabezpieczać tereny zielone, jak Łąki Mistrzejowickie czy rejon tzw. lasku czyżyńskiego. 

– W przeciwieństwie do kandydatów, którzy „objawili się” dopiero teraz, jestem do sprawdzenia – podsumował.