Karmelita z Krakowa zatrzymany przez KGB. „Kolejna prowokacja Mińska”

Aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB wywołało zdecydowaną reakcję władz w Warszawie. Rząd uznaje działania Mińska za kolejną prowokację reżimu Aleksandra Łukaszenki. Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie pozostanie bierna.

W czwartek białoruska telewizja państwowa poinformowała o zatrzymaniu Polaka, którego oskarżono o szpiegostwo. Według materiału wyemitowanego przez media w Mińsku, 27-letni mieszkaniec Krakowa, zakonnik z zakonu karmelitów, miał zbierać informacje na temat rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych „Zapad”. W reportażu pokazano nagrania rzekomo dokumentujące rozmowy mężczyzny z funkcjonariuszem KGB oraz kadry sugerujące przekazywanie dokumentów w samochodzie.

Telewizja utrzymywała, że Polak poprzez media społecznościowe nawiązał kontakt z obywatelem Białorusi i próbował nakłonić go do współpracy na rzecz polskich służb specjalnych. Zatrzymania duchowanego dokonano w mieście Lepel w obwodzie witebskim. Jak podano, wszczęto postępowanie karne dotyczące szpiegostwa.

Na doniesienia szybko zareagowała strona polska. – To kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki – ocenił rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, pytany w czwartek o sytuację, stwierdził, że Polska nie będzie spekulować na temat szczegółów, ale podkreślił, iż zna charakter białoruskiego reżimu.

Aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB to kolejna prowokacja reżimu Łukaszenki wymierzona w nasz kraj. Polskie służby specjalne nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych.

— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) September 4, 2025

Polskie władze reagują

Dziś do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. – Przygotujemy środki odwetowe, jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie, i to w bardzo szybkim tempie. Po powrocie ministra Sikorskiego opracujemy plan działań na najbliższe tygodnie wobec Białorusi – zapowiedział.

Próbowaliśmy się skontaktować z Zakonem Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, do którego należy 27-latek, by dowiedzieć się, czy ojcowie są w kontakcie z zatrzymanym duchownym. Nie odebrali telefonu.