Karnety na Wisłę jak ciepłe bułeczki? Dawno temu

Wisła Kraków sprzedała łącznie 3700 karnetów na rundę jesienną i cały sezon. To zaledwie 11 procent pojemności Stadionu Miejskiego przy ul. Reymonta, na którym rozgrywa swoje mecze. – Zabrakło kampanii, która ma swój motyw i przesłanie, a przede wszystkim zachęca do zakupu karnetu na całą rundę – ocenia dla LoveKraków.pl Karol Kuśka, specjalista do spraw marketingu STS Zakłady Bukmacherskie.

O liczbie sprzed lat mogą pomarzyć

Z danych, które przekazał nam Olgierd Ślizień, rzecznik prasowy Wisły, na zakup karnetów jesiennych zdecydowało się nieco ponad 2100 kibiców. 1600 osób wykupiło abonamenty na cały sezon, które klub z ul. Reymonta wprowadził do oferty po raz pierwszy.  – Wisła Kraków przygotowała dla kibiców nową ofertę. Przed sezonem 2015/2016 obniżyliśmy ceny biletów i karnetów, dodatkowo wprowadziliśmy zupełną nowość – karnet sezonowy obejmujący 15 meczów rundy zasadniczej oraz 3 lub 4 mecze rundy finałowej. Dzięki temu nasi kibice mieli zapewnione stałe miejsce na każdy mecz ekstraklasowy rozgrywany w obecnym sezonie. Dodatkowo, przy zakupie karnetu sezonowego, cena za to samo miejsce na stadionie była niższa niż w abonamencie jesiennym. Każdy, kto kupił karnet na wszystkie mecze sezonu, otrzymał od nas pamiątkowy szalik oraz voucher uprawniający do zakupu nowej kolekcji Adidasa, ze zniżką w wysokości 10 procent ceny karnetu. Cieszymy się, że nasi kibice pozytywnie odpowiedzieli na wprowadzone zmiany – mówi nam Ślizień.

Liczby pokazują jednak, że wynik Wisły jest słaby. W polskiej ekstraklasie są problemy z frekwencją, ale dziś klubowi daleko do Legii Warszawa czy Lecha Poznań. Więcej kibiców do kupna karnetów przekonał także Ruch Chorzów. Ślązacy pobili swój rekord i sprzedali ponad 4,5 tysiąca sezonowych wejściówek. Nie jest to może porażająca liczba, ale trzeba podkreślić, że stadion przy ulicy Cichej (przestarzały,najgorszy w ekstraklasie) może pomieścić ponad trzy razy mniej widzów niż obiekt, na którym gra Wisła. Ruch jest chwalony za dobry marketing.

Krakowianie mogą dziś pomarzyć o sprzedaży na poziomie sprzed trzech lat, kiedy na rundę wiosenną sezonu 2011/2012 rozprowadzili 10722 karnety. W obecnych rozgrywkach na stadion Wisły przychodzi łącznie niewiele więcej osób, niż kiedyś kupowało karnety. W czterech meczach z Górnikiem Zabrze, Lechem Poznań, Lechią Gdańsk, Śląskiem Wrocław mecz oglądało średnio 11636 kibiców.

Zabrakło kampanii

O stan wiślackiego marketingu zapytaliśmy specjalistów. Karol Kuśka podkreśla, że nic tak nie przyciąga na stadion jak wynik, a w Wiśle od dłuższego czasu mamy chude lata. – Klub z ulicy Reymonta w tym sezonie marketingowo mocniej przyłożył się przed meczami z Lechią i Śląskiem. Pomysł z spotkaniami "przyjaźni" jak zwykle sprawdził się i był dobrze medialnie opakowany. Zabrakło niestety kampanii karnetowej, która ma swój motyw i przesłanie, a przede wszystkim zachęca do zakupu karnetu na całą rundę – podkreśla Kuśka.

Jego zdaniem krakowskie kluby nie wykorzystują potencjału dużego ośrodka miejskiego, jakim jest Kraków. – Zbyt małą wagę przywiązują do działań skierowanych w stronę szkół i przedszkoli. Tam rosną kolejne pokolenia kibiców. Drugi aspekt to turyści. Kraków po Warszawie jest drugim miastem Polski, które odwiedza największa liczba zagranicznych turystów. Czy istnieje marketingowa komunikacja z tą grupą? Sądzę, że nie, ale z pewnością każdy czytający tą wypowiedź zda sobie sprawę, że faktycznie na przykład Anglicy, którzy kochają futbol, bardzo chętnie odwiedzą stadion Cracovii lub Wisły.

Lepsze zdanie o działaniach Wisły ma Joanna Nycz-Kowalak z Agencji Marketingu Sportowego Proton Relations. – Medialnie i marketingowo Wisła działa prężnie. Takie akcje jak #RazemGramyDoKońca czy darmowa aplikacja mobilna dla kibiców wzmacniają markę i zbliżają do nich. Pojawiła się również ciekawa inicjatywa kibiców, dotycząca wsparcia klubu w zakresie podniesienia frekwencji: chęć doprowadzenia do średniej na stadionie w wysokości 20 tysięcy osób. Na razie jest to na etapie pomysłów, ale już władze klubu chętnie obserwują forum kibiców i są otwarci na zmiany. Na pewno należy mieć na uwadze, że Kraków to duża aglomeracja i istnieje spora konkurencja w zakresie spędzania czasu wolnego, więc poza samym meczem na pewno należałoby pomyśleć o dodatkowych atrakcjach dla kibiców – przekonuje nasz ekspert.

O karnetach na  mecze Cracovii napiszemy na początku października, gdy zakończy się ich sprzedaż.