Karta Dużej Rodziny rozmija się z potrzebami?

Najwyższa Izba Kontroli podsumowała działania prowadzone w związku z Kartą Dużej Rodziny. Inspektorzy zauważają, że rodziny wielodzietne są zadowolone z wprowadzonego programu, choć przyznają też, że skuteczność jest ograniczona i ulgi nie zawsze trafiają w potrzeby rodzin.

Karta Dużej Rodziny funkcjonuje od 2014 roku. Rodziny otrzymały prawo do ulg czy w ogóle zwolnień z opłat z wybranych usług i zakupu towaru. – Karta miała mieć także wpływ na zwiększenie szans rozwojowych i życiowych ich dzieci – twierdzi NIK.

Ograniczona skuteczność

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła badania ankietowe i sondaż.  – Rodziny z zadowoleniem przyjęły przede wszystkim samą ideę wprowadzenia adresowanego do nich programu. Jednocześnie, w ocenie rodzin wielodzietnych, cele przyświecające ich wprowadzeniu są realizowane w niewielkim stopniu. Wynika to przede wszystkim z faktu, że w wymiarze finansowym poziom uzyskanego wsparcia okazał się niski – informuje NIK.

NIK zauważa jednak, że biorąc pod uwagę złożone cele, zakres i skalę dostępnych usług i zniżek, skuteczność karty jest ograniczona. – Badania opinii publicznej pokazują, że ich oczekiwania, zarówno w aspekcie finansowym, jak i odnoszące się do rodzaju dostępnych ulg są rozbieżne z aktualną ofertą – czytamy w raporcie.

Jakie korzyści?

Z badań wynika, że 36% przepytanych nie odczuło żadnej ulgi w związku z kartą. Nieco ponad 1/5 deklaruje, że zaoszczędziła ok. 50 złotych. 14% zaś oszacowało, że w portfelu zostało im od 101 do 200 złotych.

W Krakowie krakowska karta

Nasze miasto oferuje Krakowską Kartę Rodzinną. – W roku poprzednim posiadały ją 5123 krakowskie rodziny z ok. 6200 uprawnionych. Popularność ulg i zniżek sprawdzamy dwa razy w ciągu roku. Raz na podstawie sprawozdań przesyłanych przez partnerów, a drugi na podstawie ankiet przeprowadzanych wśród rodzin przedłużających ważność karty – mówi Jan Machowski z biura prasowego urzędu miasta.

Jak informuje Machowski, w ubiegłym roku największą popularnością cieszyły się zniżki w kategorii: sport, rekreacja i wypoczynek oraz gastronomia i sklepy. –  Najmniejszą popularnością zaś kategoria usługi – dodaje Machowski.

Tymczasem z badań ogólnopolskich wynika, że Polacy potrzebują innych rzeczy. M.in. zniżek związanych ze świadczeniami zdrowotnymi, odzieżą i obuwiem oraz żywnością i edukacją.