Kasjer okradał sklep w galerii handlowej

Zatrudniony przez jeden ze sklepów w galerii handlowej znalazł sposób, aby dorobić do pensji. Skończyło się tak, że nie dość, że udało mu się ukraść towar za nieco ponad 2,7 tys. złotych, to został wyrzucony z pracy i odpowie za swoje czyny przed sądem.

Marek K. odpowie prze wymiarem sprawiedliwości za przywłaszczenie sobie towarów, które powinny zostać zwrócone na stan sklepu.

Proceder polegały na tym, że oskarżony dokonywał fikcyjnych zwrotów towarów zakupionych za pośrednictwem Internetu, nie przestrzegając przy tym obowiązujących w sklepie tzw. procedur kasowych. Chodzi o to, że zwrot towaru musi zostać zgłoszony managerowi prowadzącemu zmianę, celem autoryzowania przez niego tej transakcji.

Ostatecznie rzeczy, które powinny zostać zwrócone, trafiały do kieszeni Marka K. – Nadto w większości przypadków dokonując owych zwrotów, używał numerów pracowniczych innych pracowników, którzy w dniu danego zwrotu byli obecni w pracy, wskutek czego z informacji zgromadzonych w systemie sklepu wynikało, że to oni dokonywali tychże zwrotów, co służyć miało zacieraniu śladów i oddaleniu od niego podejrzeń o dokonanie tego procederu – informuje Mirosława Kalinowska-Zajdak z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Gdy wszystko wyszło na jaw, mężczyzna został zwolniony z pracy. O kradzieży poinformowana została również policja. – Przesłuchany w toku dochodzenia w charakterze podejrzanego przyznał się do ich popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia – mówi prokurator Kalinowska-Zajdak.