Katastrofa nad Lubogoszczą. Co wiemy o tym modelu helikoptera?
Popularny lekki helikopter
Robinson 44 to lekki śmigłowiec produkowany do 1992 roku przez Robinson Helicopter Company ze Stanów Zjednoczonych. Wersja Raven II została wprowadzona na rynek w 2002. Maszyna waży 683 kg, osiąga prędkość przelotową ok. 200 km/h i ma zasięg ok. 550 km. Może zabrać na pokład cztery osoby.
Helikoptery Robinson R44 Raven II są jednymi z najpopularniejszych śmigłowców na świecie dzięki dobremu stosunkowi ceny do wydajności. W Polsce jest wiele ofert sprzedaży maszyn. Za egzemplarz z 2011 roku trzeba zapłacić ok. 1,6 mln zł netto.
To bardzo uniwersalny helikopter. Jest wykorzystywany do lotów komercyjnych, chętnie sięgają po nią szkoły lotnicze. Pod koniec 2024 roku dwa nowe śmigłowce Raven II trafiły na wyposażenie Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego w Dęblinie. Śmigłowce tego typu posiadają m.in. Straż Graniczna i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Podniebny reporter Błękitny24
W Polsce Robinson R44 Raven II wykorzystywała stacja TVN24. Błękitny24 zadebiutował w sierpniu 2007 roku i służył do relacjonowania z wysokości nagłych zdarzeń (wypadki, powodzie, pożary) i ważnych wydarzeń (np. pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii w Krakowie).
W 2015 roku maszyna awaryjnie lądowała na polach w okolicach lotniska w Radomiu, gdzie obsługiwała Air Show. Pilot i operator kamery opuścili śmigłowiec o własnych siłach, a następnie trafili na badania do szpitala. TVN zapewniała, że śmigłowiec był świeżo po przeglądzie technicznym.
Katastrofa helikoptera w Małopolsce
4 czerwca o godz. 1:30 służby otrzymały informację, że Robinson R44 Raven II zniknął z radarów nad Kasiną Wielką. Rozbitą maszynę odnaleziono kilka godzin później (7:40) w kompleksie leśnym na zboczu góry Lubogoszcz. Pilot nie przeżył.
„Śmigłowiec miał wystartować z Węgier, a jego planowanym miejscem lądowania było lotnisko w Zatorze. W pewnym momencie kontakt z maszyną został utracony” – poinformował serwis 112malopolska.pl.
Nocna akcja służb
Służby prowadziły akcje na terenie powiatów limanowskiego i myślenickiego. Jak przekazał kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Państwowej Straży Pożarnej, sprowadzono grupę dronową z powiatu bocheńskiego i używano quadów.
Na miejscu katastrofy pracuje prokurator. Okoliczności zdarzenia wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.