„Każda kwota się liczy”. Teatr Słowackiego zbiera pieniądze na produkcję serialu
Krakowski teatr rozpoczął internetową zbiórkę na realizację projektu „Zamknięci w teatrze”. Teatralny serial pojawia się na facebookowej stronie teatru w każdą środę i sobotę.
– Czasy, w których przyszło nam funkcjonować, nie są proste. Nie są łaskawe dla sztuki i twórców. To wsparcie pozwoli nam przetrwać i realizować projekt, który jest naszą obecnością w czasie, kiedy jesteśmy zamknięci bez widzów w teatrze. W ostatnich tygodniach niejednokrotnie zadawaliście nam pytanie o możliwość zakupu biletów na te projekty online, o sposób wsparcia artystów naszego teatru – informuje Teatr Słowackiego.
Zamknięci w teatrze
Pierwszy odcinek „Zamkniętych w teatrze” został wyemitowany 1 kwietnia. Jak przyznają twórcy, to internetowe poszukiwanie teatru w czasach zarazy. Serial online jest inspirowany twórczością Larsa von Triera i horrorami typu Blair Witch Project.
– Od początku mieliśmy pomysł na tzw. przedstawienie komórkowe, czyli wydarzenie filmowe zrealizowane w sposób bezpieczny dla naszych aktorów i realizatorów, w ich własnych domach – mówi Krzysztof Głuchowski, dyrektor Teatru Słowackiego.
Za scenariusz i reżyserię odpowiada Jakub Roszkowski. Widzowie mieli już wcześniej okazję oglądać jego spektakle na deskach teatru – mowa o przedstawieniach „Rabacja” i „Smok!”.
– Serial zaczyna się od zebrania w teatrze, na które dyrektor niezbyt mądrze, już po rozpoczęciu zarazy, zwołuje cały zespół. W czasie gdy trwa zebranie, wydarza się coś…. Nikt nie może opuścić miejsca, w którym aktualnie się znalazł. W teatrze muszą zostać aktorzy i pracownicy, każdy ukrywa się w innym miejscu. Budzą się demony, duchy. I już nie wiadomo, gdzie jest gorzej, czy z samym sobą i z duchami w ciemności, czy na zewnątrz, gdzie szaleje epidemia – opisuje dyrektor.
Epidemia trwa, teatr działa w sieci
Teatr Słowackiego na czas pandemii działa w sieci. Widzowie mogą m.in. zwiedzać wirtualnie gmach budynku przy pl. św. Ducha.
Pod koniec marca miała się odbyć premiera spektaklu „Ludwiczek” inspirowanego życiem i twórczością Ludwiga van Beethovena.
Plany te pokrzyżowała pandemia koronawirusa, dlatego na teatralnym Facebooku widzowie mogli zobaczyć „Fantazję online na temat premiery, która się nie odbyła”. Aktorzy w kwarantannie, w swoich mieszkaniach, nawiązywali do życiorysu Beethovena i do szalejącej w XVIII i XIX wieku gruźlicy.
– Z całą pewnością czeka nas kryzys ekonomiczny. Właściwie cały świat. My mamy to szczęście, że mamy swojego organizatora. W najgorszej sytuacji będą teatry prywatne, a zwłaszcza wielu artystów nie posiadających stałego zatrudnienia. Nasz dochód to także w ogromnej części wpływy z biletów, z wynajmu, z turystyki. Te stracimy i to będzie oznaczało zupełnie inne funkcjonowanie – zaznacza Krzysztof Głuchowski.