Każdy wydatek to teraz przygotowanie do ŚDM

Ile pieniędzy potrzeba na organizację Światowych Dni Młodzieży? W jakim zakresie sfinansuje je strona kościelna, a ile dołoży administracja rządowa? Na te i podobne pytania miejscy radni będą chcieli uzyskać odpowiedź w najbliższą środę. Zbierają się wtedy na nadzwyczajnej sesji poświęconej tylko przygotowaniom do ŚDM.

Niewiadomych w tej sprawie jest ciągle bardzo wiele. Poza ogólnymi deklaracjami nie padły ciągle konkretne kwoty, które miałyby zostać przeznaczone na ten cel z budżetu państwa. Radni chcą też usłyszeć informacje o finansowaniu po stronie kościelnej. Od tego wszystkiego zależy, jaką część wydatków będzie musiało pokryć miasto. – Ważne, żeby wszyscy zdali sobie sprawę, że to jest wspólne przedsięwzięcie miasta, państwa i Kościoła – mówi Przewodniczący Rady Miasta Bogusław Kośmider.

Z czego trzeba będzie zrezygnować?

Środowe posiedzenie ma być podsumowaniem tego, co zostało zrobione od podobnej sesji, zwołanej przed rokiem. – Chodzi o to, żeby ten rok podsumować i podjąć decyzje co do hierarchii zadań, które nas jeszcze czekają – tłumaczył Bogusław Kosior, pełnomocnik rady miasta ds. ŚDM. To niezwykle istotne, ponieważ trwa już przygotowywanie założeń do przyszłorocznego budżetu. Być może z części planowanych inwestycji trzeba będzie zrezygnować, a część przyspieszyć lub zmienić ich zakres.

Radni pochylą się nad raportem, który dotyczy m.in. rozpoczętych i planowanych działań w sprawie ŚDM. Padają tam bardzo wysokie kwoty, ale przynajmniej część z zadań wydaje się co najmniej dyskusyjna. Nie rozdzielono bowiem wyraźnie kosztów związanych bezpośrednio z organizacją imprezy od tych, które się z nią łączą, ale i tak byłyby realizowane przez miasto. Na łączną kwotę 600 milionów składają się np. takie wydatki jak modernizacja torowiska wokół Plant, przebudowa ulicy Wiślnej czy modernizacja sześciu tramwajów i zakup nowych mundurów dla strażników miejskich.

Zdaniem Bogusława Kośmidera, oprócz wspomnianego dokumentu, powinna powstać analiza efektów i skutków ŚDM dla Krakowa, również tych turystycznych. – Łatwiej by się nam dyskutowało o wydatkach, gdybyśmy mieli taką analizę. Powinniśmy to traktować jako wielką inwestycję, która będzie skutkować przez lata – przekonuje przewodniczący. – Można oczekiwać, że ŚDM przyniosą także efekt finansowy, choć jest to wielkie wydarzenie religijne, polityczne i społeczne – mówi.