Kazimierz Moskal: Nasz najlepszy mecz. Czas dawno zaleczył rany

Wieczysta straciła pierwsze punkty w tym roku, ale nie mierzyła się z byle kim, bo z przewodzącą tabeli I ligi Wisłą. Szkoleniowiec gości, Kazimierz Moskal, zgodził się, że był to najlepszy mecz jego drużyny po zimowej przerwie.

Dwóch rannych

Wcześniej Żółto-czarni mierzyli się ze Zniczem Pruszków i Puszczą Niepołomice, wygrywając 3:2 i 3:1. W piątek na stadionie Wisły pierwsi stracili gola, a w drugiej połowie ich starania przyniosły skutek w postaci gola Natana Dzięgielewskiego. 

Kazimierz Moskal, podobnie jak trener gospodarzy Mariusz Jop, ocenił spotkanie jako interesujące dla kibiców, toczone w szybkim tempie. Pomagała w tym bardzo dobra murawa. Trener przyznał, że jego zespół dawno nie grał w lidze na boisku w takim stanie

Oba zespoły czują niedosyt. Można się było spodziewać wyniku w każdą stronę, oba zespoły chciały wygrać. Mamy dwóch rannych, ale szanujemy punkt i patrzymy na Polonię Warszawa, z którą czeka nas kolejny mecz.
Kazimierz Moskal, trener Wieczystej Kraków
Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl


Czas leczy rany

59-latek był pytany, czy powrót na stadion przy Reymonta wiązał się dla niego z większymi emocjami. Po raz ostatni prowadził Wisłę w sezonie 2024/2025, we wrześniu 2024 zastąpił go właśnie Jop.

– Gdyby to była moja pierwsza wizyta w roli trenera innej drużyny, to pewnie inaczej bym to odbierał. Coś tam w środku we mnie się działo, ale nie były to aż takie wielkie emocje. Podchodzę do tego spokojnie, czas dawno zaleczył rany. Taka jest specyfika naszej pracy, trzeba wykazywać się profesjonalizmem – tłumaczył Moskal.