Kazimierz pomijany w inwestycjach
Kazimierz jest w fatalnym stanie, a wszystkie pieniądze są przeznaczane na okolice rynku – skarży się nasz Czytelnik, mieszkaniec Kazimierza. Sztandarowym przykładem jest plac Nowy, oczekujący od lat na remont i uporządkowanie.
Kazimierz ciągle czeka
Czytelnik zwraca uwagę na rażącą dysproporcję pomiędzy tym, jak wyglądają chodniki i drogi w najbliższych okolicach Rynku Głównego, a tym, jak wyglądają one na Kazimierzu. Jak mówi, dotyczy to nawet centralnych punktów, takich jak ulica Szeroka, odwiedzana przez wielu turystów z całego świata. Podobnie rzecz się ma z placami Kazimierza: Nowym i Wolnica, a także z mniej uczęszczanymi uliczkami i chodnikami. – Wszystko to jest krzywe, zniszczone, pełne dziur, nieremontowane od wielu lat. Mimo obietnic, nic się nadal na Kazimierzu nie dzieje w kwestii infrastruktury – mówi Czytelnik.
Michał Pyclik, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, nie ma dobrych wiadomości dla mieszkańców tej części Starego Miasta. Mówi, że przygotowanie dokumentacji remontu placu Nowego nie znalazło się w budżecie na ten rok. Miasto wybrało m.in. remont rynku Podgórskiego, placu Wszystkich Świętych, okolic Barbakanu i być może placu Mariackiego. Na plac Nowy zabrakło środków.
– W tym roku znowu chcemy zgłosić tę inwestycję do budżetu – deklaruje Pyclik. Tym razem w osiągnięciu celu może pomóc stowarzyszenie zrzeszające osoby prowadzące działalność gospodarczą na placu Nowym. Wystąpiło ono z deklaracją, że w przypadku wprowadzenia zadania do budżetu byłoby skłonne pokryć część kosztów inwestycji. – Przekażemy tę informację w zgłoszeniu do budżetu i może to pomoże w uzyskaniu finansowania.
Ulice w lepszym stanie
Z diagnozą Czytelnika nie zgadza się Bogusław Krzeczkowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto. Przyznaje, że w przeszłości duże środki przeznaczono na renowację najbliższych okolic rynku, ale wylicza, że również na Kazimierzu udało się przeprowadzić remonty na wielu ulicach: Warschauera, Brzozowej, Paulińskiej, Wietora i Skawińskiej.
Krzeczkowski chce, by w przyszłej kadencji samorządu, niezależnie od tego, kto wygra wybory, miasto skupiło się na Kazimierzu, podobnie jak wcześniej na ścisłym centrum. Jak mówi, rozmawia o tym z politykami i spotyka się ze zrozumieniem. – W pierwszym roku można byłoby się zająć uzgodnieniami i pracami projektowymi, a potem zabrać się za realizację. Można by nawet wejść w porozumienie z Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej, które przy okazji szeroko zakrojonego remontu mogłoby podłączyć niektóre budynki do miejskiej sieci – mówi.
Na razie są to tylko plany, a koncepcja modernizacji placu Nowego przygotowana w 2009 czeka jak dotąd w szufladzie. Wcześniejsze zapowiedzi, że prace zakończą się przed Światowymi Dniami Młodzieży, nie brzmią już realistycznie.