Kibic zniesmaczony oprawą, napisał list. Wisła odpowiada i zaprasza na stadion
Kilka dni temu do naszej redakcji napisał pan Kamil, kibic Wisły Kraków, zniesmaczony oprawą zaprezentowaną podczas ostatnich derbów Krakowa. Przyznał, że ostatnio nie chodzi na stadion, bo ma dość słuchania wyzwisk i oglądania takich sektorówek. Wisła Kraków, która również otrzymała ten list, odpowiedziała kibicowi.
Pan Kamil pytał m.in., czy Damian Dukat (w liście omyłkowo nazwany przez kibica Dominikiem), wiceprezes Wisły Kraków SA, który jest jednocześnie prezesem Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, wiedział o treści planowanej oprawy. Przypomnijmy, że na trybunie C rozwinięta została sektórówka, na której widać było postać w kominiarce i krzyże, symbolizujące zabitych w porachunkach kibiców Cracovii. Na jednym z krzyży powiewał szalik Pasów. Jednoznaczny przekaz tego transparentu dopełniał jeszcze napis „Boże, miej litość dla naszych wrogów, bo jak widzisz, my jej nie mamy”. Całość oprawy dopełniły odpalone race.
Komisja Ligi ukarała Wisłę finansowo (15 tysięcy złotych) oraz zdecydowała, że wszystkie osoby, które w trakcie meczu z Cracovią zasiadały na trybunie od strony ul. Reymonta, nie mogą wejść na sobotni mecz z Lechią Gdańsk. W geście „kibicowskiej solidarności” przyjazd na mecz odwołali fani z Gdańska. Kibice Wisły, którzy nie wejdą na stadion, mają dopingować piłkarzy z parkingu za trybuną C.
Poniżej przedstawiamy list kibica Wisły i odpowiedź klubu, która została wysłana do niego w piątek.
List pana Kamila:
„Jako kibic Wisły Kraków ubolewam nad faktem, że na klub została nałożona kara finansowa za oprawę podczas ostatniego meczu derbowego. Niestety, w mojej opinii, jest to kara jak najbardziej słuszna. Na stadionach nie powinno być miejsca dla tego typu treści. W związku z feralną oprawą oraz w odniesieniu do oświadczenia prasowego wydanego przez biuro prasowe Wisły Kraków SA w dniu 14/08/2017 zwracam się z prośbą do zarządu Wisły Kraków SA o wyjaśnienie kilku niejasnych dla mnie kwestii.
Z oświadczenia prasowego wynika, że za przygotowanie opraw meczowych odpowiada Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków (SKWK) zaś Wisła Kraków SA wydaje zgodę na ich zaprezentowanie na stadionie. Jak można się dowiedzieć chociażby z mediów społecznościowych, obecnym prezesem SKWK jest pan Dominik Dukat, obecny wiceprezes Wisły Kraków SA. Tutaj pojawia się moje pytanie: czy pan Dominik Dukat, jako prezes SKWK nie posiadał wiedzy dotyczącej treści oprawy przygotowywanej na mecz z Cracovią? Bo kto, jeśli nie prezes SKWK, powinien posiadać wiedzę na temat przygotowywanej oprawy? Jeśli posiadał takową wiedzę - dlaczego pozwolił na zaprezentowanie takiej oprawy na stadionie? Jeśli nie posiadał wiedzy na temat treści oprawy, to dlaczego? Jako prezes SKWK powinien mieć przecież na uwadze dobro klubu.
Od dłuższego czasu nie lubię przychodzić na stadiony piłkarskie, wolę śledzić poczynania swojego ulubionego klubu przed telewizorem lub w Internecie. Dzieje się tak nie dlatego, że kiełbaski w strefie gastronomicznej na stadionie przy Reymonta były nienajlepszej jakości. Dzieje się tak, ponieważ od dawna mam dość wysłuchiwania antydopingu na trybunach. Uważam, że regularne obrażanie innych drużyn (często nawet tych, które nie biorą udziału w rozgrywanych zawodach), używanie wulgaryzmów jak i przygotowywanie tego typu opraw jak na derbach ani nie zachęca ludzi do przychodzenia na stadion, ani nie poprawia wizerunku klubu.
W rozmowie z portalem lovekrakow.pl mówicie Państwo o zapełnianiu stadionu. Wspomniane przez pana Dominika Dukata kiełbaski tego nie załatwią. Dobrze sprzedające się Skyboxy też nie. Po co utrzymywać na stadionie sektor familijny, skoro praktycznie na każdym meczu wznoszone są przyśpiewki, przy których niejednokrotnie „więdną" uszy dorosłym kibicom? Czy wspomniane Skyboxy są dźwiękoszczelne? Czy też kibice zasiadający w strefie VIP lubią posłuchać przy obiedzie i kieliszku wina rzucanych z trybun przekleństw i wyzwisk?Jak dobrze rozumiem za doping odpowiada przede wszystkim SKWK? Klub stoi więc przed świetną okazją, żeby znormalizować sytuację na trybunach i stać się przykładem dla całej Polski, a to za sprawą podwójnej roli pana Dominika Dukata. Jeśli jednak będzie się on wywiązywał ze swojej roli tak, jak w przypadku meczu z Cracovią – możemy tę szansę uznać za skutecznie zaprzepaszczoną.
Bardzo liczę na to, że klub zechce się wypowiedzieć w sprawie przygotowania opraw i roli, jaką w tej kwestii pełni prezes SKWK i wiceprezes Wisły Kraków SA, pan Damian Dukat.
Z wyrazami szacunku,
Kamil, Kibic Wisły Kraków”
Odpowiedź klubu:
„Szanowny Panie Kamilu,
dziękujemy za Pana list. Głos kibiców Klubu jest dla nas niezwykle istotny. Uwagi będące merytoryczną i konstruktywną krytyką przyjmujemy z pokorą. W funkcjonowanie Spółki wprowadzane zostają proponowane przez kibiców zmiany, jeżeli tylko pozwalają one na rozwój Klubu.
Aby zrozumieć kontekst sytuacji, która zaistniała w trakcie derbów należy poznać kilka faktów. Po pierwsze, projekt oprawy ustalany jest przez wąskie grono kilku osób, niekoniecznie zasiadających w Zarządzie SKWK. Planowanie tzw. sektorówki nie może obejmować szerokich konsultacji, jako że kluczowe dla jej autorów jest zachowanie tajemnicy co do jej treści. Osoby, które nanoszą grafikę na płótno malują jedynie poszczególne fragmenty nie znając zamysłu całości. Taka procedura gwarantuje poufność. Wyciek oprawy przed meczem jest w środowisku fanów piłki nożnej oceniany wyjątkowo negatywnie.
Z powodów opisanych powyżej, projektu oprawy nie poznają też władze Klubu. Oprawa meczu derbowego, ważna dla pana Dukata jako kibica, nie stanowiła dlań priorytetu, bowiem pochłaniały go obowiązki w Spółce. Przygotowania do derbów przypadły na czas okienka transferowego, medialnego zamieszania związanego z rzekomą próbą kupna akcji Wisły Kraków SA i ciągłej walki o stabilizację finansową Klubu.
W tym miejscu nadmienić należy, że model współpracy z kibicami, oparty na wzajemnym zaufaniu, sprawdzał się bardzo dobrze. Od ponad dwóch lat nie doszło do zaprezentowania treści, które spotkałby się z karą nakładaną przez Komisję Ligi. Tak jak Klub przyznawał już wcześniej, doszło do nadużycia zaufania. Jeden incydent nie przekreśla jednak lat dobrze funkcjonującej kooperacji. Nadmienić należy także, że zarówno do sektora rodzinnego jak i na Lożę VIP przychodzą kibice nie tylko dla obserwowania samego meczu, ale przede wszystkim dla panującej na stadionie atmosfery. Lwią częścią tego doświadczenia jest zorganizowany doping, który prowadzą m.in. członkowie SKWK.
Regularnie wskazujemy kibicom jakie treści nie powinny być częścią meczowego dopingu. Niemal zupełnie wyeliminowane zostały okrzyki nawiązujące do antysemityzmu. Władze Klubu nie aprobują wyzwisk i wulgaryzmów, mimo tego pojawiają się one w trakcie meczów. Jednakże wprowadzenie sankcji, jak chociażby zamknięcie Trybuny C, przyniosłoby skutek odwrotny od zamierzonego. W kibicach wzrosłaby agresja, a pozostali kibice straciliby część widowiska jakim jest zorganizowany doping. Wisła Kraków SA nie jest w takim podejściu odosobniona. Przykładem europejskich klubów o ugruntowanej tradycji kibicowskiej nie podejmujemy walki z kibicami i nie monopolizujemy przekazu jaki jest prezentowany na meczach. Na skutek tego niekiedy dochodzi do sytuacji dla Klubu niekorzystnych, jak przedmiotowa w tej sprawie. Na co dzień pozwala to jednak spajać środowisko osób, dla których Wisła Kraków to prawdziwa wartość. Zarząd Spółki nie monopolizuje wartości jaką jest biała gwiazda i nie rości sobie pretensji do wskazywania kto jest prawdziwym kibicem, a kto nie.
Pragniemy wyraźnie zaznaczyć, że derbowe zajście nie zostało przez władze Klubu zbagatelizowane. Poinformowaliśmy kibiców o stratach finansowych związanych z karą, a także problemach wizerunkowych, szczególnie mając na względzie sankcję, która objęła również kibiców nie odpowiadających za prezentowane treści i przypomnieliśmy o tym, że ciężka praca w projekcie odbudowy potęgi Wisły Kraków przyniesie oczekiwane efekty jedynie wtedy kiedy wszyscy będziemy grać do jednej bramki. Taka sytuacja nie może się powtórzyć.
Chcemy zapewnić miejsce przy R22 wszystkim, którzy czują się Wiślakami. Dlatego też serdecznie zapraszamy Pana do obserwowania piłkarskiego pojedynku na dowolnie wybranej przez Pana trybunie. Będzie miał Pan okazję osobiście zobaczyć zmiany zaszły przy R22 i porozmawiać z innymi kibicami o ich odczuciach na temat wydarzeń organizowanych przez Klub. Prosimy o kontakt pod adresem: sekretariat@wisla.krakow.pl.
Z wyrazami szacunku,
Wisła Kraków SA