Kibice pomogą odbudować potęgę Wisły?

Wisła Kraków sprzedaje karnety na rundę wiosenną rozgrywek ekstraklasy. Klub liczy na to, że kibice będą tłumnie przychodzili na stadion, ponieważ wciąż zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi.

Sprzedaż karnetów do początku marca

Sprzedaż karnetów rozpoczęła się 26 stycznia. Będzie można je nabyć przez cały luty, a także na początku marca. Niestety nie zdołaliśmy się dowiedzieć, ilu kibiców zdecydowało się na zakup karnetu na rundę wiosenną. – Nie udzielamy takich informacji – mówi Maksymilian Michalczak, rzecznik prasowy Wisły Kraków.

W rundzie zasadniczej Biała Gwiazda zagra jeszcze pięć spotkań u siebie. Podopieczni trenera Franciszka Smudy zmierzą się kolejno z Pogonią Szczecin (20 lutego), Zawiszą Bydgoszcz (7 marca), Cracovią (21 marca), Górnikiem Zabrze (11 kwietnia) oraz Koroną Kielce (25 kwietnia). W rundzie finałowej rozegra trzy lub cztery spotkania na własnym boisku, w zależności od miejsca, które zajmie w rundzie zasadniczej. – Mamy nadzieję, że stadion będzie chętnie odwiedzany przez kibiców. W tej rundzie czekają nas bardzo ciekawe mecze – dodaje Michalczak.

Karnety ulgowe przysługują kobietom, dzieciom i młodzieży uczącej się, studentom do 26. roku życia oraz seniorom powyżej 65. roku życia. Na specjalne zniżki mogą liczyć przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków, którzy zaoszczędzą od 33 do 37 złotych w zależności od sektora.

Klub próbuje wyjść z tarapatów finansowych. Kilka dni temu na Twitterze pojawiła się zaskakująca informacja, że na monitorach w śląskich autobusach można oglądać reklamę karnetów na Wisłę Kraków. Czyżby klub szukał osób, które mogłyby kupić karnet poza Małopolską? – Pierwsze słyszę – ucina krótko rzecznik krakowskiego klubu.

Postanowiliśmy popytać śląskich przewoźników. Nikt nie potwierdził informacji zamieszczonej na Twitterze. – Można oglądać reklamę karnetów na mecze Ruchu Chorzów w autobusach Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu – usłyszeliśmy od Olimpii Barańskiej z Agencji Reklamowej DV-BOX, odpowiadającej za reklamę w sosnowickich PKM.

Prawie 10 tysięcy karnetów w sezonie 2013/14

W sezonie 2013/14 Wisła sprzedała 9437 karnetów. Był to trzeci wynik w ekstraklasie (lepsze okazały się tylko Lech i Legia). Stadionu jednak nie udało się zapełnić. Świecił on pustkami szczególnie od marca minionego roku, kiedy doszło do sporu między ówczesnym prezesem Jackiem Bednarzem i Stowarzyszeniem Kibiców Wisły Kraków. Wyniki sportowe Białej Gwiazdy wiosną 2014 roku również nie zachęcały do przyjścia na Reymonta 22.

W pierwszych trzech meczach tego sezonu na stadionie Wisły frekwencja wciąż była fatalna. Sytuacja zmieniła się, kiedy funkcję prezesa przestał pełnić Bednarz. Na mecz 7. kolejki przyszło prawie 17 tysięcy widzów, a podczas prestiżowego spotkania z Legią udało się zapełnić trybuny – liczba kibiców zgromadzonych na stadionie wyniosła 31 635. Do tej pory Biała Gwiazda 10 razy w tym sezonie wystąpiła w roli gospodarza, łączna frekwencja wyniosła 128 033 widzów.

Wisła zalega miastu niemal 2 miliony złotych

Jeśli kibice zaczęliby tłumnie przychodzić na mecze, klubowi łatwiej byłoby poradzić sobie z niekończącym się problemem finansowym. Niedawno media poinformowały, że klub zalega ze spłatą długu wobec miasta za wynajem stadionu na kwotę niemal 2 milionów złotych. – Cały czas trwają rozmowy z Wisłą. Strony dążą do porozumienia, zwróciliśmy się do sądu o wyznaczenie kolejnego terminu, a w tym czasie będziemy się porozumiewać z klubem. Rozmowy dotyczą terminu spłaty, nie kwoty – mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Od stycznia prezesem Wisły jest jej były bramkarz, Robert Gaszyński, który chce odbudować potęgę Białej Gwiazdy, która jeszcze kilka lat temu była najsilniejszą drużyną w Polsce. – Musimy zbudować fundament do rozwoju klubu. Celem szczegółowym jest dbałość o obszar sportowy, a więc awans do fazy grupowej europejskich pucharów, a także wypracowanie modelu sportowego funkcjonowania klubu, do którego zalicza się Akademia Piłkarska. Celem finansowym jest, aby wynik na koniec roku wynosił „zero plus”. Mam tutaj na myśli znaczące zmniejszenie wskaźnika rotacji zobowiązań – mówił w styczniu Gaszyński.