Kibice przywitali Klicha, wygrana Cracovii na start nowej ery [ZDJĘCIA]

Po 14 latach Mateusz Klich wrócił do Cracovii i został przywitany przez kibiców jak legenda klubu. Pasy, po trudnym meczu, pokonały Widzew Łódź 1:0.

W piątkowy wieczór wszystkie oczy przy Kałuży były zwrócone na dwie osoby. Kibice Pasów wywiesili transparent na powitanie Mateusza Klicha. „Mati witaj w domu” – głosił napis.

Kibice przywitali Klicha i nowego właściciela

Dwukrotnie pozdrowili go także okrzykami z „młyna”. Skandowali także nazwisko Roberta Płatka – nowego większościowego właściciela klubu, który został przedstawiony przez klub w czwartkowy wieczór. 

Klich nie dostał jeszcze miejsca w wyjściowym składzie od trenera Luki Elsnera. Wszedł na boisko w 90. minucie. Moment był wyjątkowy - od blisko 13 tys. widzów otrzymał owację na stojąco.

Po pięciu wpuszczonych golach w Białymstoku miejsce w „jedenastce” stracił Henrich Ravas. Pierwszy raz w tym sezonie Luka Elsner postawił na Sebastiana Madejskiego. Od początku zagrał też Mateusz Praszelik, ale został zmieniony już po 45 minutach.

Dwa anulowane gole

W pierwszej połowie bramki nie padły, ale tylko dlatego, że dwukrotnie anulował je VAR. Najpierw do siatki trafiła Cracovia, jednak powtórki pokazały sędziemu, że Filip Stojilković, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, był na spalonym.

W okresie posiadania piłki przez gospodarzy i wydawało się kontroli nad grą, zabójczą kontrę wyprowadził Widzew. Weryfikacja VAR zabrała trafienie Franowi Alvarezowi, któremu dogrywał Samuel Akere. Arbiter z Opola dopatrzył się w tej sytuacji faulu Sebastiana Bergiera w ataku swojej drużyny.

Kibice dopominali się też o niepodyktowanego karnego dla Cracovii, kiedy piłka trafiła w rękę obrońcy Widzewa.

Cracovia – Widzew. Gol na wagę zwycięstwa 

Na boisku było dużo walki, ale mało konkretów pod bramkami. Madejski raz musiał interweniować po uderzeniu z dystansu. Cracovia po trudnym okresie gry, w którym nie mogła przedrzeć się pod bramkę przeciwników, objęła prowadzenie. Mikkel Maigaard rozrzucił akcję do Otara Kakabadze, ten dograł w pole karne, a akcję zamknął Martin Minczew. To był gol, który dał Cracovii trzy punkty w trudnym meczu, w którym do końca musiała odpierać ataki gości.

Cracovia – Widzew Łódź 1:0 (0:0)

Bramki: Minczew (69.).

Cracovia: Madejski – Kakabadze, Piła, Henriksson, Wójcik, Olafsson – Al-Ammari, Maigaard (90. Klich), Praszelik (46. Kameri), Minczew (77. Knap) – Stojilković.

Widzew: Kikolski – Krajewski, Andreou, Żyro, Gallpeni (84. Cybulski) – Selahi (84. Klukowski), Akere (70. Czyż), Alvarez, Shehu (74. Teklic), Fornalczyk (70. Baena) – Bergier.

Żółte kartki: Kakabadze, Al-Ammari – Krajewski.

Sędziował: Marcin Kochanek (Opole).