Kibicom Cracovii puściły nerwy. Żółta kartka dla wiceprezesa

Kibice Pasów wytrwale wspierali swoją drużynę do ostatniej minuty sezonu 2025/26. Po jego zakończeniu pokazali jednak swoje niezadowolenie.

Cracovia utrzymała się w ekstraklasie

Ambicje Cracovii były w tym sezonie większe niż walka do ostatniej kolejki o utrzymanie w ekstraklasie. Pasy zremisowały na zakończenie rozgrywek 1:1 z Koroną Kielce. 

Taki wynik, ustalony już po sześciu minutach rywalizacji, dawał im miejsce w ekstraklasie na kolejny sezon, ale kibice nerwowo mogli zerkać na wyniki innych spotkań w Niecieczy i Łodzi. 

Nie mają czego świętować

Przemowa kibiców do piłkarzy i całej drużyny, która podeszła pod sektor dopingowy podziękować za doping w całym sezonie, trwała kilkanaście minut. Kibice przypomnieli, że oczekują od zawodników walki i zaangażowania. 

Nie mamy tutaj czego świętować. Cała ta runda jest „do bani”, nic tutaj dobrego się nie wydarzyło – zaakcentowali przedstawiciele kibiców do piłkarzy po ostatnim gwizdku. Przypomnieli też o randze derbów z Wisłą Kraków w kolejnym sezonie.

Murat Colak
Murat Colak
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Wójcik całował herb. „Wróć do nas jak Glik”

Podziękowali za walkę Oskarowi Wójcikowi, który całował herb Cracovii. Padły też słowa życzenia powodzenia, jeśli odejdzie z klubu. „Idź w świat, zdobądź co najlepsze, wróć do nas, jak Glik, na koniec” – można było usłyszeć z trybun, po czym kibice skandowali jego nazwisko. 

Murat Colak pod ostrzałem 

Kilkakrotnie padały pytania, gdzie jest właściciel Robert Platek i kto wprowadził do rady nadzorczej Agatę Kowalską, przeciwko której wymierzyli transparent podczas marcowego meczu z GKS-em Katowice (1:0).

Zarzucali nowemu zarządowi brak komunikacji. „Czekamy na efekty, a jak nie to się zawijacie. Dla pana żółta kartka” – zwrócili się do wiceprezesa Murata Colaka.

Licznie zgromadzeni fani w niewybrednych słowach niektórzy kazali mu odejść z klubu. „Colak, Colak, wyp…” – niosło się z trybuny dopingowej Cracovii.

Oprawa kibiców Cracovii
Oprawa kibiców Cracovii
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Problemy z oprawą

Wiceprezes Cracovii miał robić problemy z oprawą, która niespodziewanie pojawiła się podczas ostatniego meczu na trybunie głównej im. prof. Janusza Filipiaka. Przedstawiciel kibiców, który zwracał się do drużyny przez mikrofon, nazwał Colaka „atencjuszem”.