Kiedy PiS przedstawi kandydata na prezydenta Krakowa?
Prawo i Sprawiedliwość dalej nie ma kandydata na prezydenta Krakowa. Prezes PiS w okręgu krakowskim zapewnia, że na dniach poznamy nazwisko osoby, która będzie reprezentować partię w walce o fotel prezydencki.
Poseł Andrzej Adamczyk, który szefuje partii w Krakowie, zaznacza, że wkrótce będzie upublicznione nazwisko kandydata na prezydenta. – Podamy taką informację pod koniec sierpnia lub na początku września. Termin jest bliski – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl parlamentarzysta PiS.
Członek Rady Politycznej PiS i jednocześnie przewodniczący klubu w sejmiku małopolskim nie zna jeszcze nazwiska kandydata. – Przyznam szczerze, że moja wiedza w tym temacie jest znikoma. Miała w sierpniu odbyć się rada regionalna, ale ze względu na brak kworum nie podjęliśmy żadnych decyzji – tłumaczy Grzegorz Biedroń.
Szef krakowskiego okręgu PiS twierdzi, że nie ma znaczenia, kiedy partia ogłosi nazwisko kandydata. – To są dywagacje natury czysto akademickiej: czy upublicznienie kandydata 15 sierpnia, czy może 15 września, albo 25 sierpnia przysporzy większej ilości głosów, czy może spowoduje odwrotny efekt – dodaje Adamczyk.
– Program Prawa i Sprawiedliwości dla Małopolski oraz Krakowa będzie ogłoszony podczas kampanii wyborczej – zdradza poseł Andrzej Adamczyk. Parlamentarzysta zapewnia, że można spodziewać się dużego wydarzenia, które przyciągnie uwagę wyborców oraz mediów.
Politolog: Możliwy deal PiS z Majchrowskim
Doktor Łukasz Stach, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego twierdzi, że opóźnienie w upublicznieniu nazwiska kandydata na prezydenta ma związek z brakiem rozpoznawalnej osoby w szeregach partii.
– Andrzej Duda byłby dobrym kandydatem, ponieważ w poprzednich wyborach prezydenckich w 2010 zrobił dobry wynik i mógłby powalczyć o jeszcze lepszy. Jarosław Gowin nie chce za bardzo startować w lokalnych wyborach, a poseł Krzysztof Szczerski myśli o Ministerstwie Spraw Zagranicznych a nie Krakowie – mówi dla „LK” Łukasz Stach.
Wśród kolejnych argumentów na brak kandydata Stach wymienia m. in. walki frakcyjne w partii. – Wieść gminna niesie, że członkowie, którzy od zawsze byli w PiS, nie chcą wspierać Gowina oraz jego ludzi z Polski Razem, ponieważ byliby zagrożeniem dla ich ciepłych pozycji – dodaje doktor z UP.
– Możliwy jest również deal władz PiS-u z Jackiem Majchrowskim. Trochę dziwi mnie zachowanie, że nikt nie chce konkurować z obecnym prezydentem. Majchrowski może jest silny, ale nie wszechpotężny – zauważa. – Majchrowski, jeśli myśli strategicznie, to może chcieć dogadać się z PiS, bo pewnie niedługo rządzący Polską się zmienią, a Kraków potrzebuje budżetowych pieniędzy.