Kiedyś to była katastrofa budowlana. Dziś zamek przyciąga turystów
Pod czujnym okiem
Zamek Tenczyn w Rudnie to jurajska warownia, położona na wygasłym wulkanie. W latach swojej świetności wyglądem i znaczeniem konkurowała z Wawelem.
Dziś ze wspaniałej, magnackiej rezydencji pozostały ruiny, które od wielu lat, pod czujnym okiem konserwatorów zabytków, są remontowane i zabezpieczane.
Dawniej zamkiem opiekowała się gmina Krzeszowice, ale z czasem warownia wróciła w ręce rodziny Potockich. Dziś właścicielem obiektu jest Jan Potocki, który regularnie pozyskuje kolejne dofinansowania na ratowanie zabytku.
Zabezpieczają mury
O zamku tak pisał w jednej ze swoich książek Julian Zinkow:
„Miał charakter średniowiecznej warowni typu wyżynnego, o założeniu gotyckim, rozbudowanej w stylu renesansowym. Obecny stan architektoniczny zamku, choć w ruinach, pochodzi z drugiej połowy XVI i początku XVII wieku”.
Jak w rozmowie z LoveKraków.pl mówi Robert Szczuka z Fundacji New Era Art, która odpowiada za udostępnianie zamku turystom, obecnie trwa już czternasty etap prac zabezpieczających, wartych ponad 2,8 mln zł.
– Właściciel zamku, Jan Potocki, pozyskał na realizację tej inwestycji dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości ponad 2,2 mln zł – wylicza Szczuka, który jest zarządcą zamku z ramienia Fundacji, ale także pełnomocnikiem właściciela.
Obecnie finalizowane są prace przy zabezpieczeniu muru kurtynowego pomiędzy bastionem Tenczyńskim a basztą Małgorzatą.
Kiedy zakończą się trwające obecnie prace, wszystkie mury obwodowe warowni będą zabezpieczone przed dalszą degradacją.
Robert Szczuka przypomina, że w ostatnim czasie zostały też zabezpieczone fundamenty budynku mieszkalnego w północnej części zabytkowego obiektu.
– W minionych miesiącach kontynuowaliśmy również zabezpieczenie ścian w kaplicy i skarbczyku. W tym miejscu wykonujemy obecnie tymczasowe zadaszenie, którego celem będzie ochrona tynków, które udało się ujawnić w ramach prowadzonych prac – zapewnia.
Zapowiadają ekspozycję
Jan Potocki pozyskał również dofinansowanie z województwa małopolskiego, w wysokości 50 tys. złotych.
Te pieniądze pozwolą z kolei na zabezpieczenie otworów okiennych.
– W momencie, kiedy prace zostaną wykonane, w następnym kroku będziemy starali się wprowadzić przeszklenia, żeby część zamku przeznaczyć na przestrzeń ekspozycyjną – dodaje Szczuka.
Koszt prac zabezpieczających otwory okienne to 85 tys. złotych.
W ostatnich latach na terenie zamku dokonano również ciekawego odkrycia.
– W 2023 roku, podczas zabezpieczania fundamentów w prezbiterium, pracownicy ujawnili kryptę grobową Tenczyńskich. Ze źródeł i wcześniejszych prac archeologicznych wiedzieliśmy, że się tam znajduje – zapewnia Robert Szczuka.
W tym roku, podczas odsłaniania fundamentów kaplicy, kryptę udało się w całości ujawnić oraz oczyścić. – Wiele osób pytało, czy odnaleźliśmy kości? Odpowiedź brzmi: nie. Pochówek został przeniesiony do kościoła w Tenczynku jeszcze w czasach Czartoryskich – przypomina nasz rozmówca.
Jak twierdzi, przez długi czas myślano, że spoczywa tam Jan Magnus, jednak badania przeprowadzone przez ekspertów wykazały zgoła coś innego.
– Okazało się, że Jan Magnus został pochowany na terenie jednego z klasztorów w województwie świętokrzyskim, a w kościele w Tenczynku znajdują się szczątki innego Jana Tenczyńskiego, który co ciekawe był protestantem – kwituje Szczuka.
Podkreśla, że na zamku potrzebne są kolejne prace, które w części mają być finansowane z funduszy zewnętrznych.
– Z opublikowanych w piątek wyników pierwszego naboru programu Ochrona Zabytków wiemy już, że pomimo bardzo wysokiej oceny (84,5/100 pkt.), nasz wniosek nie został objęty dofinansowaniem: zabrakło nam 2,5 punktu. Serdecznie gratulujemy wszystkim, którym udało się uzyskać dofinansowanie na prowadzenie prac w roku 2026 – dodaje Szczuka.
Czuwają nad pracami
Rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie Jan Kozakowski potwierdza, że wszelkie prace na zamku prowadzone są pod nadzorem konserwatorskim.
Również zwraca uwagę, że niektóre elementy dawnej magnackiej rezydencji były w katastrofalnym stanie. Wskazuje, że dotyczyło to m.in. baszty Tenczyńskiej.
– W pierwszej kolejności zdecydowano się na zabezpieczenie zabytkowej substancji poprzez przemurowanie i nadbudowanie korony murów w ścisłym nawiązaniu do stanu pierwotnego. Prace te miały na celu powstrzymanie postępującej degradacji baszty i zostały wykonane w sposób umożliwiający w przyszłości odbudowę baszty w formach, znanych z materiałów archiwalnych – twierdzi Kozakowski.
Zauważa, że prace na zamku prowadzone są etapami na podstawie ramowego projektu zabezpieczenia ruin, który był podstawą do wydania pozwolenia konserwatorskiego w 2008 roku.
– Projekt ten jest uszczegółowiany w dokumentacji dla każdego kolejnego etapu z osobna. Dotychczas wydano pozwolenia konserwatorskie m.in. na zabezpieczenie murów kurtynowych zamku dolnego, kaplicy z zakrystią, a także odkrytej w 2018 r. piwnicy pod posadzką w budynku północno-wschodnim. Utrzymanie zamku w formie tzw. trwałej ruiny powoduje konieczność ciągłego podejmowania prac konserwatorskich – kwituje Kozakowski.