Kim jest chłopiec, który wbiegł na murawę? „Chciał być jak najbliżej swojej pasji”
Ochroniarz w akcji
Pierwsze minuty niedzielnego spotkania Cracovii z Arką Gdynia przyniosły niespodziewany rajd kilkuletniego chłopca po murawie.
Najpierw stanął w bramce gości, a potem zaczął bawić się piłką i biec w stronę środka boiska. Gra toczyła się wówczas na połowie Cracovii.
Za niespodziewanym „intruzem” po murawie ruszył ochroniarz i w końcu go dogonił. Chłopiec znalazł się za linią i próbował się wyrwać – bardzo nie podobało mu się to, że został powstrzymany.
Kibice Cracovii i Arki zaintonowali przyśpiewkę „Zostaw kibica”. Zawodnicy i trenerzy z uśmiechami przyjęli rajd chłopca, który bez wątpienia przeprowadził najlepszą i najmniej spodziewaną akcję spotkania.
Odbiera świat głębiej
Dziś wiemy już nieco więcej na temat chłopca.
Przedstawiciele klubu przypomnieli, że stadion jest miejscem otwartym dla każdego.
„Niech będzie przestrzenią, w której każdy kibic, bez względu na swoje trudności, może poczuć się bezpiecznie, zaakceptowany i serdecznie przyjęty” – czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.
„Nie możemy jednak zapominać, że wejście na murawę niesie ze sobą realne zagrożenie, zarówno dla osoby, która się na to decyduje, jak i dla wszystkich uczestników spotkania” – dodają w Cracovii.
Przedstawiciele klubu wystosowali też apel:
„Dlatego zwracamy się z prośbą do wszystkich kibiców o rozwagę oraz poszanowanie zasad bezpieczeństwa, które służą nam wszystkim. Niech ta sytuacja będzie dla nas wszystkich przypomnieniem, że za każdym gestem stoi człowiek i jego historia, a w tym przypadku także wrażliwość młodego chłopca, który po prostu chciał być jak najbliżej swojej pasji”.