Koalicja Obywatelska grozi sądem za używanie logo i publikuje adres. Spór o referendum

Działacze KO wezwali do zaprzestania używania logo i zagrozili sądem. Chwilę później opublikowali dokument z prywatnym adresem przeciwnika.

KO wzywa do zaprzestania działań

Przewodniczący krakowskiej Koalicji Obywatelskiej Szczęsny Filipiak – będący jednocześnie społecznym doradcą prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz doradcą zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego – opublikował w czwartek po południu skan listu skierowanego do Mateusza Jaśki.

Pod dokumentem podpisała się także Edyta Sikora, radna Krakowa i dyrektorka biura małopolskiej Koalicji Obywatelskiej.

Autorzy wzywają Jaśkę, związanego z kanałem YouTube „Rynek Krowoderski” i profilem „Co jest nie tak z Krakowem”, do „natychmiastowego zaprzestania bezprawnego stosowania symbolu graficznego Koalicji Obywatelskiej”. Zapowiadają też skierowanie sprawy do sądu.

Zmiana narracji i działania w terenie

Mateusz Jaśko od lat krytykuje władze Krakowa – najpierw Jacka Majchrowskiego, a obecnie Aleksandra Miszalskiego.

W ostatnich tygodniach zmienił jednak ton przekazu. Zaczął zachęcać do udziału w referendum, jednocześnie opowiadając się przeciwko odwołaniu prezydenta. W materiałach wideo występował m.in. w czapce z napisem „referendum” oraz symbolami kojarzonymi z KO.

W środę pojawił się na rondzie Mogilskim, gdzie rozdawał własną gazetkę w formie komiksu, przedstawiającą w satyryczny sposób mechanizmy obsadzania stanowisk w spółkach i instytucjach.

Kontrowersyjna publikacja adresu

Największe emocje wywołała publikacja samego pisma. Szczęsny Filipiak udostępnił jego skan z widocznym prywatnym adresem zamieszkania Mateusza Jaśki.

Po kilku minutach wpis usunięto, jednak pojawił się ponownie – z zamazanym adresem. Jak zauważają internauci, dane nadal można było odczytać. Dopiero za trzecim razem politykowi KO udało się poprawnie zasłonić adres. 

– Starałem się pomóc prezydentowi najlepiej, jak potrafię, ale partyjny beton, który dostał stanowisko bez matury, mnie atakuje – komentuje Jaśko.

– To nie jest przypadkowe. W mojej ocenie ma mnie to narazić na utratę zdrowia, a nawet życia – dodaje.

Podkreśla, że jest osobą z drugim stopniem niepełnosprawności, a jego mieszkanie jest łatwo dostępne.

Szczęsny Filipiak tłumaczy nam, że to nie jest adres prywatny Mateusza Jaśki, tylko adres działalności gospodarczej, dostępny publicznie w Internecie.

Dodaje, że adres był widoczny na jego profilu tylko kilka chwil.

Tło sprawy i wcześniejsze wyroki

Filmiki, o których mówi Jaśko, odnoszą się do jego wcześniejszych problemów prawnych.

Został prawomocnie skazany za próbę korumpowania dziennikarza – według ustaleń sądu miał oferować milion złotych łapówki w zamian za odstąpienie od publikacji materiału o giełdzie kryptowalut – oraz za kierowanie gróźb.

W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej działacze Koalicji Obywatelskiej próbują połączyć działalność Jaśki z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Sugerują, że „rosyjskie pieniądze” mogą służyć do organizacji w Krakowie referendum.