Kobieta prezydentem Krakowa?

Czy Krakowem będzie rządzić kobieta? Wszystko wskazuje na to, że podczas jesiennych wyborów samorządowych do pojedynku staną sami mężczyźni. Jedyną kobietą, która chce powalczyć o prezydenturę naszego miasta jest Małgorzata Jantos, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa z Platformy Obywatelskiej, która prawdopodobnie nie dostanie nominacji swojej partii.

W przeciągu ostatnich 12 lat w Krakowie trzy razy odbywały się wybory na prezydenta miasta. W szranki wyborcze tylko w 2002 roku stanęła Ewa Bielecka, popierana wówczas przez Małopolskie Forum Kobiet. Kandydatce nie udało się wejść nawet do drugiej tury. Uzyskała wtedy 8138 głosów (4,07%). – Nie mam zamiaru teraz kandydować – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Ewa Bielecka, która pełni funkcję prezesa stowarzyszenia „Na Rzecz Rozwoju”.

– Muszę zaznaczyć, że nie ma dla mnie znaczenia, czy miastem rządzi kobieta czy mężczyzna. Trzeba znaleźć kandydata, który realnie będzie mógł powalczyć z Jackiem Majchrowskim. Nie ma sensu szukać na siłę kobiety – wyjaśnia Bielecka.

W tym roku Jantos?

Największe ambicje polityczne w Krakowie spośród kobiet ma Małgorzata Jantos. Szerzej nieznana mieszkańcom naszego miasta, jednak aktywnie działa głównie wśród organizacji pozarządowych, może powalczyć o fotel prezydenta Krakowa pod jednym warunkiem. Jantos muszą poprzeć członkowie Platformy Obywatelskiej.

Gowin: Jantos nie przekonana PO

Jarosław Gowin, który będzie startować w wyborach samorządowych twierdzi, że Małgorzata Jantos może zdobyć zaufanie krakowian. – Większe szanse ma wśród mieszkańców niż swoich kolegów partyjnych – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Jarosław Gowin.

Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa nie ukrywa, że w jej środowisku politycznym nie jest zbyt mile widziana. Kilka miesięcy temu mówiła, że chce kandydować, aby uniknąć wyrzucenia jej z PO. Teraz twierdzi, że były to tylko żarty.

Koledzy partyjni naśmiewają się z Małgorzaty Jantos, że jej ambicje nadmuchała „Gazeta Wyborcza”, która umieściła wiceprzewodniczącą w sondażu prezydenckim. – Znana jest anegdota, kiedy Jantos zachwala swoją kandydaturę i jako pierwszy punkt wymienia oszczędności w krakowskim magistracie: „Na podstawkach filiżanek nie trzeba będzie zmieniać inicjałów. Małgorzata Jantos i Jacek Majchrowski to dalej J.M.”.

Jeśli Jantos będzie chciała kandydować w wyborach samorządowych musi najpierw zmierzyć się w prawyborach Platformy Obywatelskiej. Wiceprzewodnicząca jest zdania, że ona jako jedyna może poprowadzić partię do zwycięstwa. – Permanentne przegrywanie wyborów prezydenckich nie polega na tym, że kandydat jest słaby, średni lub mocny. Nawiasem mówiąc niezbyt wiadomo, co znaczą te określenia. Zwycięstwo rozpoczyna się od jedności w PO. Przegrywa się przez jej brak, a nie słabość czy potęgę kandydata. Kandydat/kandydatka potrzebują przede wszystkim absolutnego wsparcia członków partii – komentuje Małgorzata Jantos.

Czy Kraków jest już gotowy na kobietę-prezydenta?

Do tej pory kobiety w hierarchii Urzędu Miasta Krakowa zajmowały stanowiska wiceprezydentów. Jacek Majchrowski na początku swojej trzeciej kadencji miał czterech zastępców, w tym trzy kobiety. Na funkcjach ostały się dwie: Elżbieta Koterba (ds. rozwoju miasta) oraz Magdalena Sroka (ds. sportu i kultury).

– Nie widzę żadnego problemu, aby prezydentem Krakowa była kobieta – mówi Gowin. – Dobrą kandydatką z ramienia Polski Razem byłaby Jadwiga Emilewicz. Z Platformy poważne szanse miałaby Małgorzata Jantos – dodaje były minister sprawiedliwości.

– Według mnie Kraków dojrzał już na tyle, że powinien mieć prezydenta kobietę – komentuje Jantos. – Mieszkańcy chcą, aby doszło do zmiany w zarządzaniu miastem. Polityka Jacka Majchrowskiego to paternalizm, wszechwiedza urzędników, brak otwarcia na dialog ze społeczeństwem, a przychodzą inne czasy, w których bez otwartości na głos społeczeństwa nie będzie dobrego zarządzania miastem.