Kobiety na krakowskich listach do sejmu. Najwięcej jest ich w partii...
W Krakowie o głosy wyborców powalczy 253 kandydatów umieszczonych na dziesięciu listach wyborczych. Mężczyźni stanowią prawie 60 procent osób ubiegających się o zasiadanie w ławach poselskich, a kobiety pozostałe 40 procent. Która partia wystawia najwięcej przedstawicielek płci pięknej?
Procentowym liderem jest niewątpliwie partia Razem. W sumie kobiety stanowią ponad 47 procent wszystkich kandydatów. Jednak ilościowo najwięcej znajduje się na listach wyborczych Zjednoczonej Lewicy w okręgu krakowskim. Pań jest aż 12 na 28 wszystkich kandydatów.
Procentowo drugie miejsce zajmuje Nowoczesna, która ma prawie 46 procent kandydatek. Partia Ryszarda Petru pod Wawelem umieściła 11 kobiet i 13 mężczyzn. Trzecie miejsce przypadło opisywanej już Zjednoczonej Lewicy z prawie 45-procentowym parytetem dla kobiet.
Tuż za podium uplasował się komitet Szczęść Boże Grzegorza Brauna. Na 22 kandydatów, 9 to kobiety (prawie 41%). Piąte miejsce zajmują aż cztery ugrupowania. Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, partia KORWiN oraz Polskie Stronnictwo Ludowej mają po 39,29 procent kobiet na swoich listach. Każda z wymienionych partii ma na listach po 11 przedstawicielek płci pięknej.
Najmniej procentowo kobiet na listach ma ugrupowanie Pawła Kukiza. Kobiety w Krakowie na jego zestawieniu stanowią 38% (8 pań).
Pierwsze trzy miejsca dla kobiet
Przeanalizowaliśmy także obecność kobiet na pierwszych trzech miejscach danej listy, na których partie postanowiły umieścić trzy przedstawicielki. To Prawo i Sprawiedliwość z Małgorzatą Wassermann na czele. Na drugim i trzecim miejscu znajdują się już panowie: posłowie Andrzej Adamczyk oraz Ryszard Terlecki.
Zjednoczona Lewica również postawiła na kobietę. „Lokomotywą wyborczą” jest Kazimiera Szczuka, znana m. in. z prowadzenia programów telewizyjnych, takich jak np. „Najsłabsze ogniwo” . Trzecia, która otwiera listy, to Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15 – wiceprezes Spółdzielni Socjalnej „Opoka”.
W partii Razem tuż za liderem Jakubem Baranem widzimy dwie kobiety: Weronikę Śmigielską oraz Joannę Grzymałę-Moszczyńską. Na drugim miejscu listy PSL władze partii umieściły Małgorzatę Marcińską, prezes Agencji Rozwoju Miasta. Podobna sytuacja jest również w krakowskiej partii Nowoczesna. Za Jerzym Meysztowiczem miejsce znalazła lekarz Anna Aseńko.
Drugą pozycję na liście komitetu Szczęść Boże zajmuje nauczycielka Barbara Łopacińska. W Kongresie Nowej Prawicy pierwszą kobietę umieszczono na 3. miejscu (Halina Żółtek – nauczycielka).
Najgorzej z PO i partią KORWiN
Na miejsce w pierwszej trójce kobiety nie mogły liczyć w dwóch partiach. Platforma Obywatelska postawiła na mężczyzn. Czwarte miejsce otrzymała Lidia Gądek, posłanka i lekarz medycyny. Na listach partii KORWiN pierwszą kobietę znajdziemy dopiero na szóstej pozycji. Otrzymała ją Agnieszka Siedlińska, koordynatorka rejsów.