Kolejne rozszerzanie strefy płatnego parkowania będzie potrzebne?
Częstsze korzystanie z transportu zbiorowego, poprawa płynności ruchu i ograniczenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Zdaniem specjalistów, to tylko niektóre z korzyści tworzenia w miastach stref płatnego parkowania. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu jak na razie nie planuje jednak dalszego poszerzania strefy w Krakowie.
Strefa płatnego parkowania poprawia dostępność do obszaru centrum miasta. Chęć ograniczenia ruchu i uporządkowania miejsc postojowych spowodowała, że takie rozwiązanie zastosowane zostało już w wielu miejscach na świecie.
Wiele korzyści dla komunikacji
Według specjalistów, strefa nie tylko sprzyja wzrostowi udziału podróży odbywanych transportem zbiorowym. Poprawia również warunki parkowania tych, którzy zdecydują się na jazdę samochodem. Parkowanie w takiej strefie wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty. – Zmniejsza się zatem liczba pojazdów parkujących długi czas, bo to się zwyczajnie nie opłaca, w porównaniu do kosztów podróży komunikacją zbiorową. W tej sytuacji, osoby dojeżdżające na przykład do pracy, na wiele godzin zaczynają częściej korzystać z komunikacji zbiorowej – mówi dr inż. Marek Bauer z Instytutu Inżynierii Drogowej i Kolejowej Politechniki Krakowskiej. – Zwiększa się również szansa na uzyskanie miejsca parkingowego przez tych, którzy korzystają z samochodu lub przyjeżdżają do miasta na krócej – dodaje.
Dzięki strefom, następuje ponadto poprawa ładu przestrzennego oraz rozgęszczenie ruchu. –Poprzez zwiększenie liczby osób mogących skorzystać z miejsc parkingowych zwiększa się rotacja i dostępność celów w mieście – mówi dr inż. Józef Suda z Zakładu Sterowania Ruchem Politechniki Warszawskiej. – Następuje płynność ruchu, a w efekcie ograniczenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Podstawową wadą stref są jednak koszty ich utrzymania związane na przykład z ich urządzeniem czy egzekucją mandatów. Czasem pojawia się również niezadowolenie użytkowników zmuszonych do ponoszenia opłat oraz osób pozostawiających pojazdy poza strefą, którzy muszą kontynuować podróż innymi środkami transportu lub pieszo – wyjaśnia specjalista.
Krakowska strefa będzie większa?
Ostatnia decyzja o poszerzeniu strefy płatnego parkowania w Krakowie podjęta została w kwietniu. Zdecydowano wówczas, że w lutym 2014 roku obszar obowiązywania strefy powiększy się o Stare Podgórze, Grzegórzki, Zwierzyniec, Krowodrzę i osiedle Oficerskie. Zmiany związane z włączeniem do strefy kolejnych obszarów jak na razie nie są jednak rozważane przez władze miasta. – Nie ma planów dalszego rozszerzania strefy w tym momencie – mówi Piotr Hamarnik z biura prasowego ZIKiT. – Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu na dzień dzisiejszy przygotowuje się do operacji rozszerzenia Strefy Płatnego Parkowania, która nastąpi w 2014 roku, a także do ewentualnego powołania spółki parkingowej, która przejmie piecze nad strefą i zajmie się budową różnego typu parkingów w Krakowie.
Jak twierdzi Marek Bauer, rozszerzanie strefy płatnego parkowania mogłoby być jednak dobrym pomysłem. – Uważam, że jest to generalnie słuszny kierunek, co nie oznacza jednak że strefę należy rozszerzać bezkrytycznie – mówi specjalista z Politechniki Krakowskiej. – Największym błędem jaki można popełnić jest brak wzmocnienia oferty komunikacji zbiorowej. Jeżeli poprzez wprowadzenie strefy chcemy wpływać na zmiany zachowań komunikacyjnych, to musi być zapewniona taka częstotliwość linii, aby możliwość dojazdu samochodem była rekompensowana możliwością odbycia podróży w korzystnych warunkach, sprawnie i szybko
Specjalista twierdzi, że „upychanie” dodatkowych pasażerów do już mocno obciążonych pojazdów komunikacji miejskiej nie wystarczy. – Mieszkańcy nie będą wówczas odbierać strefy jako rozwiązania poprawiającego warunki podróżowania w mieście, a raczej jako narzędzie fiskalne – tłumaczy.
Ryzyko związane z poszerzaniem strefy
Według Bauera, poważnym zagrożeniem związanym z poszerzaniem krakowskiej SPP jest ryzyko istotnego pogorszenia warunków ruchu autobusów na ciągu Alej Trzech Wieszczów, gdzie autobusy korzystają z wydzielonych pasów ruchu. Jak twierdzi specjalista, wprowadzenie strefy będzie sprzyjało wzrostowi rotacji na miejscach parkingowych. Zwiększy się liczba samych manewrów parkowania oraz ilość sytuacji konfliktowych na linii: przejeżdżający autobus – parkujący pojazd.
– Prawdopodobieństwo zatrzymania lub istotnego spowolnienia autobusu z powodu parkującego pojazdu wzrośnie nawet trzykrotnie – mówi Marek Bauer. – Wpłynie to bardzo niekorzystnie na prędkości autobusów na tym, najważniejszym z punktu widzenia komunikacji autobusowej, ciągu w mieście. A tym samym wydłuży czas podróży dziesiątek tysięcy pasażerów dziennie.
Rozszerzenie strefy może być jednak także okazją do uporządkowania parkowania na obszarze centrum miasta. – Moim zdaniem, jest to dobry moment do likwidacji parkowania na chodniku wzdłuż Alej Trzech Wieszczów – mówi Bauer. – Autobusy będą jeździć jeszcze szybciej niż dotychczas, co stanie się zachętą do korzystania z transportu zbiorowego. Zdaniem Bauera zyskają także piesi, a kierowcy natomiast niekoniecznie na tym stracą, gdyż sam parking przy Muzeum Narodowym w znacznej mierze zastąpi zlikwidowane miejsca postojowe. – Być może w ramach rozszerzania strefy uda się także uporządkować parkowanie w sąsiedztwie skrzyżowań. Problem zagrożenia bezpieczeństwa przez pojazdy zasłaniające lub wręcz zastawiające przejścia dla pieszych był wielokrotnie podnoszony, jednak wielu kierowców wciąż go lekceważy – dodaje specjalista.
„Zwolnienie z opłat powinno być przedyskutowane”
Przed tworzeniem i poszerzaniem granic stref ważna jest przede wszystkim dokładna analiza czynników przemawiających za wprowadzeniem zmian. – Podstawową kwestią, jaką należy brać pod uwagę, jest stopień zaspokojenia potrzeb parkingowych przez już istniejące parkingi – mówi Józef Suda z Zakładu Sterowania Ruchem Politechniki Warszawskiej. – Ważne jest również zatłoczenie spowodowane pojazdami wjeżdżającymi do strefy oraz polityka transportowa miasta w zakresie strefowania ruchu. Nie można pominąć także postulatów mieszkańców, którzy nie są w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb parkingowych – dodaje.
Według dr inż. Marek Bauera z Instytutu Inżynierii Drogowej i Kolejowej Politechniki Krakowskiej, przed kolejnym poszerzeniem krakowskiej strefy potrzebne jest ponowne przedyskutowanie kwestii zwolnień z opłat za parkowanie. – Przyjęcie jako kryterium wyłącznie miejsca zameldowania jest zwyczajnie niesprawiedliwe – uważa specjalista. – Wielu rzeczywistych mieszkańców, z różnych przyczyn nie może się zameldować, a często są to osoby osiadłe na dłużej, a nawet płacące podatki w miejscu zamieszkania. Z drugiej strony istnieje furtka dla osób, które mają możliwość zameldowania tylko i wyłącznie w celu pozyskania prawa do zwolnienia z opłat za parkowanie w strefie. Ta sprawa powinna być rozsądnie rozwiązana przed rozszerzeniem strefy płatnego parkowania – mówi Bauer.