Kolejny niewykorzystany karny. Superrezerwowy też zawiódł

Jakub Wróbel w drugim kolejnym meczu mógł zapewnić Garbarni trzy punkty, ale w Bytowie strzelił tylko wyrównującego gola. Po pierwszym trafieniu podszedł do rzutu karnego i uderzył w słupek.

Przed wyjazdem beniaminka z Krakowa na mecz w województwie pomorskim można było się spodziewać remisu. W 19 meczach Bytovia miała dziesięć remisów, w tym aż sześć przed własną publicznością. Przeciwko Garbarni scenariusz się powtórzył i podopieczni Bogusława Pietrzaka przywiozą do Krakowa punkt.

Wróbel strzelił tylko raz

Do przerwy Garbarnia przegrywała 0:1 po strzale Mateusza Kuzimskiego. Trener Pietrzak postanowił więc powtórzyć manewr sprzed tygodnia i po przerwie wpuścił na boisko Jakuba Wróbla. Ten znów mu się odpłacił, ale tylko połowicznie. W 69. minucie wyrównał, ale prawie kwadrans później zmarnował rzut karny.

Napastnik uderzył w słupek. Była to już czwarta niewykorzystana jedenastka Brązowych w tym sezonie, a wykonywali ich pięć. Krakowianie wciąż są w strefie spadkowej.

Bytovia – Garbarnia Kraków 1:1 (1:0)

Bramki: Kuzimski (36.) – Wróbel (69.).

Bytovia: Witan – Kuzdra, Dampc, Procyszyn – Kuzimski, Wolski (46. Duda) – F. Burkhardt, Letniowski (77. Witkowski), Jakóbowski – Jaroch (87. Chodyna).

Garbarnia: Cabaj – Pyciak, Garzeł, Kalemba (46. Czekaj), Górecki – Kiebzak, Wójcik, Lech, Serafin, Krykun (46. Wróbel) – Ogar (89. Wojcieszyński).

Żółte kartki: Letniowski - Garzeł, Kiebzak, Lech.

Sędziował Paweł Malec (Łódź).