Kolejny zawodnik Wisły może już nie zagrać w tym roku
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, kontuzja Zdenka Ondraszka okazała się dużo poważniejsza, niż pierwotnie przypuszczano. Mówi się o dwóch miesiącach przerwy, więc czeskiego napastnika możemy w tym roku już nie zobaczyć na boisku.
Piłkarz Wisły ostatni raz grał 31 października w meczu z Zagłębiem Lubin. Murawę opuścił w 68. minucie po faulu Aleksandra Todorovskiego. 28-letni napastnik miał mocno stłuczony mięsień łydki. Były już trener zespołu z ulicy Reymonta Dariusz Wdowczyk zastanawiał się, czy będzie mógł go wystawić na spotkanie z Górnikiem Łęczna. Piłkarz nie doszedł do siebie, zabrakło go również w piątkowym meczu Białej Gwiazdy z Karpatami Lwów, w którym Wisła reprezentowała Kraków.
Z klubu docierają do nas niepokojące informacje, że Ondraszek będzie wyłączony z gry przez dwa miesiące. A to oznacza, że nie zagrałby w ostatnich sześciu meczach tego sezonu – pięciu w ekstraklasie i rewanżu w Pucharze Polski z Lechem Poznań.
Rzecznik prasowy Wisły w poniedziałek nie był w stanie odpowiedzieć, czy kontuzja Ondraszka rzeczywiście jest tak poważna. Obiecał, że we wtorek, w Myślenicach, dowie się więcej na ten temat.
Bez Pietrzaka
Jeżeli informacje się potwierdzą, to trenerom Wisły dojdą kolejne kłopoty, a z napastników w kadrze zostaną im do wyboru Paweł Brożek, Mateusz Zachara i dostający mało szans Krzysztof Drzazga. Przypomnijmy, że w trakcie rozbiegania po meczu z Górnikiem ścięgno Achillesa uszkodził obrońca Rafał Pietrzak i do gry wróci za około pół roku.
W sobotę Wisła zagra w Szczecinie z Pogonią. Będzie to pierwsze spotkanie rundy rewanżowej.