Kompetencje doradcy Jacka Majchrowskiego niezgodne z prawem [TYLKO U NAS]

Do wojewody małopolskiego wpłynęła interwencja dotycząca zbyt szerokich kompetencji Janusza Kozioła, doradcy prezydenta Krakowa do spraw sportu. Wojewoda Jerzy Miller wszczął z urzędu postępowanie nadzorcze w sprawie zarządzeń Jacka Majchrowskiego z 3 lutego b.r.

Doradca nie jest urzędnikiem

Nasze informacje potwierdził Jan Brodowski, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego. Interwencja wpłynęła do urzędu 15 lipca. Dotyczyła zarządzeń prezydenta z 3 lutego, które określały zakres nadzoru nad zadaniami Gminy Miejskiej Kraków wykonywanego przez prezydenta miasta, skarbnika, sekretarza, dyrektora magistratu oraz uprawnień i obowiązków zastępcy prezydenta do spraw edukacji i sportu.

Wojewoda zwrócił się do urzędu miasta o doręczenie zarządzeń, by zbadać ich zgodność z prawem. Po ich otrzymaniu i analizie wojewoda poinformował prezydenta o wszczęciu z urzędu postępowania nadzorczego. Zarządzenia były niezgodne z ustawą o pracownikach samorządowych.

– Doradcy i asystenci nie zostali zaliczeni przez ustawodawcę do kategorii  pracowników samorządowych zatrudnianych na stanowiskach urzędniczych, w tym kierowniczych stanowiskach urzędniczych. Nie mogą zatem prowadzić spraw w imieniu organu wykonawczego jednostki samorządu terytorialnego. Ich zadaniem jest odpowiednie doradztwo oraz obsługa biurowa kierowników jednostek samorządu terytorialnego. Ich rola ma charakter wyłącznie wspierający – tłumaczy rzecznik wojewody.

Doradcy i asystenci są zaliczani do kategorii pracowników samorządowych, a nie urzędników. Do stosunku pracy doradców i asystentów nie stosuje się  przepisów dotyczących urzędników. –Tymczasem w kwestionowanych powyżej zapisach obu zarządzeń przypisano doradcy do spraw sportu kompetencje właściwe dla urzędniczego stanowiska kierowniczego. Zarządzenie prezydenta Miasta Krakowa Nr 225/2015 wręcz wskazuje na uprawnienia doradcy do spraw sportu, które są tożsame z uprawnieniami zastępcy prezydenta Krakowa [Katarzyny Cięciak – przyp. red.] – mówi Jan Brodowski.

Prezydent Krakowa podjął decyzję o dokonaniu zmian w obu zarządzeniach do końca trzeciego kwartału tego roku. Wobec tych deklaracji wojewoda odstąpił od wydania rozstrzygnięcia nadzorczego.

„Komuś bardzo zależało”

O komentarz poprosiliśmy samego zainteresowanego Janusza Kozioła. – Komuś bardzo zależało, bym nie miał nadzoru nad niektórymi rzeczami. Była walka o to, by zostały ze mnie zdjęte obowiązki, które były w kompetencjach wiceprezydenta. Co do mojej funkcji, to niewiele się zmieniło. Wciąż jestem doradcą do spraw prezydenta. Mam dodatkowe zadania związane z młodzieżowym Euro 2017, jestem jedyną osobą do prowadzenia wszystkich spraw związanych z tą imprezą – mówi doradca Jacka Majchrowskiego.

Komu nie podobały się uprawnienia Janusza Kozioła? – Nie chcę wojny, tyle komentarza – ucina. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że doradcy nie jest po drodze z wiceprezydent Katarzyną Cięciak i dyrektorem Zarządu Infrastruktury Sportowej Krzysztofem Kowalem.

Były dziennikarz

Janusz Kozioł to były dziennikarz i szef działu sportowego Gazety Krakowskiej, a w latach 2006-2008 redaktor naczelny tego dziennika. Był również członkiem zarządu i zastępcą redaktora naczelnego Radia Kraków (2010-2011) oraz wiceprezesem Wisły Kraków (2013).

W rozmowie z LoveKraków.pl podkreślał, że chciałby ożywić krakowskie stadiony. Mocno zabiegał o rozegranie na stadionie Cracovii towarzyskiego meczu Pasów z Wolfsburgiem, wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Niemiec. Spotkanie nie doszło jednak do skutku, bo tuż po rozpoczęciu promocji meczu, miasto zadecydowało, że nie przekaże 300 tysięcy złotych w ramach promocji. Organizator przeniósł mecz do Gdańska, gdzie z Niemcami zagrała Lechia.

Niektórzy zarzucali Januszkowi Koziołowi, że chce za publiczne pieniądze dofinansowywać sparing jednej z drużyn. – Chodziło tylko o promocję w ramach meczu. Spotkanie miało być transmitowane do prawie 200 krajów – bronił się doradca prezydenta.